Krzysztof Truskolaski pokazał na Twitterze skan odpowiedzi na jego interpelację w MON o ilość lotów CASĄ, z których od 2015 skorzystała była szefowa rządu, Beata Szydło. Z dokumentu wynika, że premier leciała wojskową maszyną aż 77 razy. Według jego wyliczeń, to oznacza, że przeloty kosztowały około 2,6 miliona złotych.
Otrzymałem odpowiedź na interpelację ws. lotów Beaty Szydło wojskową CASĄ
— Krzysztof Truskolaski (@KTruskolaski) 7 maja 2018
Okazuje się, że była szefowa rządu używała jej 77 razy. Zgodnie z medialnymi informacjami jeden lot kosztował ok. 34 000 zł. Wychodzi na to, że podatnicy zapłacili za podróże PBS ok. 2 618 000 zł‼️ pic.twitter.com/xcLTD7GAoj
Z kolei Krzysztof Brejza opublikował dane o lotachMateusza Morawieckiego, zanim ten został szefem rządu. W 2016 wicepremier i minister finansów skorzystał 16 razy z lotów, a do maja 2017, wojskową CASĘ wykorzystał 13 razy. Tylko trzy z tych przelotów odbyły się na trasach zagranicznych.
To jeszcze #CASA i loty wojskową taxi M.Morawieckiego (dane tylko do maja2017) pic.twitter.com/0CcADOTy6Z
— Krzysztof Brejza (@KrzysztofBrejza) 8 maja 2018
Podniebnym rekordzistą okazał się jednak Antoni Macierewicz. Z danych, opublikowanych przez Krzysztofa Brejzę wynika, że były szef MON w czasach swojego urzędownia odbył aż 109 lotów wojskowym samolotem.
Nikt w podniebnym taxi nie przebije Antoniego Macierewicza 🤦♂️#CasaTravel pic.twitter.com/45DVvcGWH3
— Krzysztof Brejza (@KrzysztofBrejza) 8 maja 2018
Warto jednak pamiętać,że o ile członkowie rządu teoretycznie mogą korzystać z samolotów wojskowych wyłącznie do działań związanych z armią, o tyle piloci maszyn muszą wylatać określoną liczbę godzin.