Poseł PO Andrzej Halicki mówił na konferencji prasowej, że przy wysuwaniu rekomendacji do Sądu Najwyższego, którego skład - jak stwierdził - "dopychał kolanem prokurator generalny", "złamane zostały nie tylko zasady, ale także ustawa.
Według Halickiego, naruszone zostały zasady "nie tylko niezawisłości, nie tylko jakości członków Sądu Najwyższego", ale złamana została zasada, która od PRL nie była naruszana i "prokurator generalny - polityk i prokuratura jako instytucja hierarchiczna dziś ma nadzór nad całym obszarem sądownictwa".
- powiedział Halicki.
- dodał Halicki.
Poseł PO powiedział też, że rekomendowany przez KRS na sędziego SN radca prawny Adam Tomczyński jest „zamieszany w wiele, można powiedzieć, afer". - dodał.
W tym kontekście Halicki wskazał na podwarszawskie gospodarstwo Eko-Mysiadło, o którego upadłości orzekał skład z udziałem Tomczyńskiego i sędziego Dariusza Czajki, z którym, jak mówił poseł PO, Tomczyński nadal współpracuje, obaj są też wykładowcami w jednej z warszawskich uczelni.
- dodał Halicki. Mówił też o upadłości Centrum Leasingu i Finansów unieważnionej w 2004 r. przez Sąd Najwyższy a także m.in. o "działalności publicystycznej" Tomczyńskiego występującego jako komentator w TVP pod obecnym zarządem; wytknął używanie wulgaryzmów w mediach społecznościowych.
Poseł PO Arkadiusz Myrcha mówił z kolei o Małgorzacie Bednarek. - mówił Myrcha. Stowarzyszenie stało się - jak to określił Myrcha - realną kuźnią kadr Ziobrowej prokuratury po 2015 roku".
Dodał, że Bednarek pomówiła sędziów o udział w zorganizowanej grupie przestępczej; zarzuty okazały się bezpodstawne, a "sprawa zakończyła się publicznymi przeprosinami prokuratury i wypłata gigantycznych zadośćuczynień". - powiedział poseł.
- mówił Myrcha. Przywoływał opisane przed laty w mediach zamieszczenie przez Bednarka w jego komunikatorze internetowym fragmentu "Horst-Wessel-Lied" - pieśni bojówek SA, a później NSDAP.
– powiedział Myrcha.
Według niego można założyć, że w sprawach, w których będzie orzekała Bernarek, "to orzekanie nie będzie bezstronne".
- wezwał Myrcha.
W środę posłowie PO negatywnie skomentowali wybór jako kandydatów do SN Jarosława Dusia i Kamila Zaradkiewicza. Ich zdaniem w przypadku prok. Dusia Krajowa Rada Sądownictwa złamała prawo, w przypadku Zaradkiewicza - procedurę wyboru sędziów Sądu Najwyższego.
Na piątek Halicki zapowiedział "kolejny odcinek kalejdoskopu gwiazd czyli informacji o tym, z jakich osób SN składać się bez wątpienia nie powinien".
Krajowa Rada Sądownictwa na posiedzeniu plenarnym, które zaczęło się w czwartek ubiegłego tygodnia, a zakończyło we wtorek, podjęła cztery uchwały o przedstawieniu prezydentowi wniosków o powołanie łącznie 40 wskazanych osób na sędziów Sądu Najwyższego.