Dziennik Gazeta Prawana logo

Patryk Jaki o rozpadzie klubu Nowoczesnej: To kanibalizm polityczny, w grę może wchodzić handlowanie miejscami do PE

5 grudnia 2018, 21:07
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Patryk Jaki
Patryk Jaki/PAP Archiwalny
Platforma Obywatelska się wzmacnia, a Koalicja Obywatelska osłabia - uważa wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki odnosząc się do utworzenia klubu PO-KO, do którego przeszli posłowie Nowoczesnej. Jego zdaniem "to nie jest forma współpracy, a wręcz kanibalizm polityczny".

Klub PO przyjął w środę nową nazwę Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska; dołączyło do niego osiem osób: siedmiu posłów Nowoczesnej oraz poseł Piotr Misiło, który został wykluczony z Nowoczesnej w miniony piątek. Oznacza to, że klub Nowoczesnej przestał istnieć, gdyż nie ma wymaganej regulaminowo liczby 15 posłów.

Patryk Jaki, komentując tę sytuację w TVN24, ocenił, że PO się wzmacnia, a Koalicja Obywatelska - która miała "zjednoczyć opozycję i stanowić skuteczną broń do walki z obozem Zjednoczonej Prawicy" - osłabia. - - dodał wiceminister.

Według wiceszefa MS to, co się wydarzyło, "to nie jest forma współpracy, a wręcz kanibalizm polityczny". - - powiedział polityk.

- - podkreślił Jaki. - - dodał wiceminister.

Jaki ocenił, że jeżeli budowanie "zjednoczonej opozycji" ma się odbywać na "zasadach radykalnej aneksji", to nie będzie wówczas "wspólnoty wartości".

Karczewski: Po Nowoczesnej zostaje tylko kropka, początkiem końca był wyjazd Petru na Maderę

Wcześniej w środę Stanisław Karczewski zapytany przez PAP o sytuację w Nowoczesnej ocenił, że jest "to właściwie jej koniec". Jak zauważył, koniec Nowoczesnej zaczął się od wyjazdu b. lidera ugrupowania Ryszarda Petru na Maderę. - - powiedział marszałek Senatu.

- - stwierdził Karczewski.

Marszałek Senatu przyznał, że "wygląda na to, że Nowoczesna została skonsumowana przez Platformę Obywatelską". - - podsumował.

Mucha: Na naszych oczach PO konsumuje Nowoczesną, wyborcy to obserwują

Wcześniej o "konsumowaniu Nowoczesnej" mówił także wiceszef Kancelarii Prezydenta.

- – powiedział Paweł Mucha zapytany w radiowej Trójce, jak odbiera przejście posłów Nowoczesnej do klubu parlamentarnego PO.

Na pytanie, czy ta sytuacja coś zmieni na scenie politycznej, odpowiedział, że kryzys w Nowoczesnej trwa już bardzo długo. - - zaznaczył Mucha.

Klub Nowoczesnej znika. Lubnauer: To powinno być porozumienie, a nie wrogie przejęcie

- - zapowiedział w środę przewodniczący PO Grzegorz Schetyna.

Wcześniej klub PO przez aklamację przyjął nową nazwę Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska. Do klubu dołączyli dotychczasowi posłowie Nowoczesnej, a jego wiceprzewodniczącymi zostali Kamila Gasiuk-Pihowicz i Marek Sowa.

- - podkreśliła Kamila Gasiuk-Pihowicz, która przeszła do nowego klubu.

Gasiuk-Pihowicz, która była szefową klubu Nowoczesnej, zaznaczyła, że powstanie klubu PO-KO, to "kolejny krok na najważniejszej drodze do najważniejszego celu, jakim jest odsunięcie PiS od władzy i zakończenie tego koszmaru polskiej demokracji jakim są rządy PiS".

- - oświadczyła Gasiuk-Pihowicz.

Jak dodała, "drzwi do wzmacniania szyldu Koalicji Obywatelskiej poprzez wspólny klub w polskim parlamencie są dla wszystkich szeroko otwarte".

W statucie Nowoczesnej istnieje zapis, że jeżeli ktoś rezygnuje z członkostwa w klubie automatycznie wygasa jego członkostwo w partii.

Szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer komentując decyzję byłych już posłów Nowoczesnej podkreśliła, że nie doszło do połączenia klubów, a nowy klub "nie jest klubem Koalicji Obywatelskiej". - - oceniła. Jak zaznaczyła sytuacja ta utrudnia rozmowy koalicyjne, jednak nie zamyka ich.

Podkreśliła, że nie ma czegoś takiego jak Koalicja Obywatelska bez dwóch podmiotów, czyli PO i Nowoczesnej. - - mówiła Lubnauer.

- W tym momencie rozumiem, że KO była koalicją na wybory samorządowe, wierzę, że powinna być koalicją na kolejne wybory - dodała.

Lubnauer podkreśliła, że nie planuje na razie dołączenia do wspólnego klubu KO.

Pytana, czy nie ma poczucia porażki stwierdziła, że "nie jest sukcesem fakt, że z klubu wyszło część posłów". - - mówiła.

Zdaniem Lubnauer, przejście do nowego klubu grupy posłów jest objawem "nielojalności, szczególnie ze strony Kamili Gasiuk-Pihowicz w stosunku do członków Nowoczesnej". Posłanka przypomniała, że Gasiuk-Pihowicz pełniła funkcję szefowej regionu mazowieckiego Nowoczesnej, wiceprzewodniczącej partii i przewodniczącej klubu. - - dodała.

Według nieoficjalnych informacji, PO miała zagwarantować Kamili Gasiuk-Pihowicz drugie miejsce na liście z okręgu warszawskiego w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj