Dziennik Gazeta Prawana logo

"SE": Pijany funkcjonariusz chciał chronić premiera. "Przystąpił do służby i był na odprawie"

10 stycznia 2019, 10:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
SOP
SOP/Media
O skandalu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów napisał "Super Express". Zastępca dowódcy zmiany z SOP, który odpowiadał za bezpieczeństwo zewnętrzne obiektu, stawił się w pracy pijany.

– mówi w rozmowie z "Super Expressem" anonimowy pracownik SOP. St. chor. Grzegorz N. miał mieć 0,6 promila we krwi. Odpowiadała m.in. za wydawanie broni. Do pracy mimo stanu w jakim się znajdował, przyjechał samochodem.

Biuro prasowe SOP nie zaprzecza tym informacjom. Twierdzi jednak, że funkcjonariusz nie został dopuszczony do służby. – – przekazał ppłk Bogusław Piórkowski, rzecznik służby.

Powiedział, że komendant wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec tego funkcjonariusza, któremu grożą konsekwencje łącznie z wydaleniem ze służby.

Jak sprawę komentują eksperci? – – komentuje gen. Andrzej Pawlikowski (50 l.), były szef BOR. – – grzmi gen. Marian Janicki (58 l.), który również dowodził BOR.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Super Express
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj