Dziennik Gazeta Prawana logo

Horała (PiS): Taśmy potwierdziły, że Jarosław Kaczyński jest na wskroś uczciwy

29 stycznia 2019, 10:57
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Marcin Horała
Marcin Horała/Agencja Gazeta
"Cieszę się, że "Gazeta Wyborcza" opublikowała taśmy o Jarosławie Kaczyńskim, bo potwierdziły, że jest "na wskroś integralnie uczciwy, sprawnie orientuje się w realiach gospodarczych i ma poczucie humoru" – ocenił przewodniczący komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT Marcin Horała.

"Gazeta Wyborcza" opublikowała we wtorek stenogram nagrania rozmowy m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

Ujawniona rozmowa odbyła się 27 lipca 2018 r. w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Wzięli w niej udział Jarosław Kaczyński, jego brat cioteczny Grzegorz Tomaszewski, austriacki biznesmen Gerald Birgfellner powiązanym rodzinnie z prezesem PiS i jego wspólniczka, pełniąca jednocześnie rolę tłumaczki.

W nagranej rozmowie Birgfellner m.in. przekonuje Kaczyńskiego, że "nie jest oszustem" i przedstawia dokumenty potwierdzające wykonane przez niego prace. Prezes PiS potwierdza, że plan inwestycji został wstrzymany. "Wszystko wiem, przecież ja nie chcę nikogo oszukiwać. Ja wiem, że to wszystko było robione dla nas. Ja bym chciał zapłacić, tylko muszą być do tego podstawy w papierach. Gdyby do tych wszystkich opracowań, które tu są, były dołączone rachunki. Ile to kosztowało, znaczy, jaka firma za to bierze" - mówił Kaczyński cytowany przez "Wyborczą".

Prezes PiS proponuje też Austriakowi, aby wystąpił o zapłatę do sądu. "Według mnie to najprostsza droga, żeby tę sprawę załatwić. Ja wtedy będę mógł być może jakoś w tej sytuacji przekonać zarząd do tego, żeby poszli na ugodę (...). Jeżeli chodzi o mnie, to spokojnie mogę zeznać przed sądem, że tak, to było robione dla spółki Srebrna" - mówi prezes PiS.

Kaczyński odnosi się też w rozmowie do działań władz stolicy, które nie chcą wydać odpowiednich dokumentów umożliwiających budowę wieżowców. "Tamci nielegalnie nam to uniemożliwiają. I w związku z tym nie mamy innego wyjścia, jak to załatwić, ponieważ jesteśmy uczciwi i chcemy załatwić sprawy finansowe" - podkreśla prezes PiS, nakłaniając Austriaka do złożenia pozwu przeciw Srebrnej. Kaczyński informuje też, że sam rozważa wystąpienie z pozwem przeciw stołecznemu ratuszowi i politykom PO, którzy "odgrażali się, że nigdy nie pozwolą" na budowę.

Marcin Horała pytany przez dziennikarzy w Sejmie, czy publikacja w "GW" "zrobiła na nim wrażenie", odpowiedział, że tak. - - stwierdził.

- - dodał. Podkreślił też, że "takie właśnie jest Prawo i Sprawiedliwość".

Na uwagę, że w publikacji jest też fragment stwierdzenia prezesa PiS o tym, że "jak nie wygramy, to nie wybudujemy wieżowców", Horała odparł: "Oczywiście, ponieważ tak jak mówił prezes Kaczyński, władze Warszawy zapowiedziały, że nielegalnie zablokują inwestycję; no także dopóki władze Warszawy chcą nielegalnie blokować inwestycję, to pewnie tych inwestycji nie będzie".

Dziennikarze wskazali także, że w publikacji przypomniano apel Kaczyńskiego, "aby politycy byli skromni, nie byli pazerni i żeby nie robili biznesów wykorzystując to, że rządzą, a sam pokazuje się jako sprawny biznesmen i negocjator finansowy". Horała zwrócił uwagę, że prezes Kaczyński pokazuje się "jako osoba, która – poza tym, że jest na wskroś integralnie uczciwa, czego nikt do tej pory nie zarzucał, że tak nie jest - sprawnie orientuje się w realiach gospodarczych i jeszcze do tego ma poczucie humoru".

Horała dodał też, że "majątek na przykład fundacji, czy spółki Srebrna, to nie jest majątek osobisty, kogoś, kto chyba tam nie pełni żadnych funkcji, albo jakieś pełni funkcje w organach nadzoru".

- - mówił Horała.

Polityk podkreślił też, że prezes Kaczyński "nie negocjuje budowy wieżowca, tylko rozmawia z biznesmenem".

- - powiedział Horała.

Na pytanie, "po co jest potrzebny prezes partii w sytuacji, gdy chodzi o biznes", Horała odparł: "a to jest pytanie do pana biznesmena, czemu tam akurat do pana prezesa się zgłosił".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj