Dziennik Gazeta Prawana logo

Sasin o sprawie Kujdy: Nikt nie ma na czole napisane, że współpracował z SB

13 lutego 2019, 09:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jacek Sasin
Jacek Sasin/Agencja Gazeta
"Nikt nie ma na czole napisane, że kiedyś współpracował z komunistycznymi służbami" - powiedział szef KSRM Jacek Sasin, odnosząc się do doniesień o współpracy ze Służbami Bezpieczeństwa PRL, byłego już prezesa NFOŚiGW Kazimierza Kujdy.

Sasin pytany w środę w Polsat News, jak to możliwe, że ktoś współpracujący z SB znalazł się w otoczeniu prezesa Kaczyńskiego, jako powód wskazał to, że "w Polsce nigdy nie odbyła się prawdziwa lustracja". Podkreślił jednocześnie, że "nieujawnienie danych" części tajnych współpracowników, które znalazły się w zbiorze zastrzeżonym, sprawiło, że "nikt w Prawie i Sprawiedliwości nie mógł mieć takiej wiedzy o Kujdzie".

Zdaniem Sasina, Kujda jako prezes był "wyjątkowo sprawny", jeśli chodzi o wykonywanie obowiązków. - - dodał.

- - podkreślił Sasin. Zaznaczył jednocześnie, że gdy ujawniono informacje o współpracy Kujdy z SB, PiS nie próbował "relatywizować ani usprawiedliwiać" jego działań. - - zauważył.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w wywiadzie dla PAP, że nie usprawiedliwia w żadnym wypadku współpracy Kazimierza Kujdy ze służbami PRL. - - powiedział prezes PiS.

W ubiegłym tygodniu pojawiły się doniesienia medialne mówiące o współpracy Kujdy z aparatem bezpieczeństwa PRL. "Rzeczpospolita" podała, że Kujda "widnieje w jawnym już inwentarzu IPN jako tajny współpracownik o pseudonimie Ryszard, który współpracę miał rozpocząć w 1979 r. w Siedlcach – zgadza się jego data urodzenia". Według "Rz", w 2002 r. teczka Kazimierza Kujdy trafiła do zbioru zastrzeżonego IPN.

Po publikacjach medialnych Kujda oświadczył, że nigdy nie podjął z SB współpracy, która doprowadziłaby do czyjejś krzywdy. Przyznał, że mógł "podpisać jakieś dokumenty" ubiegając się o wyjazd za granicę. Zapowiedział, że wystąpi do IPN o autolustrację i opublikuje dokumenty.

Od 2015 r. Kujda kierował Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. We wtorek minister środowiska Henryk Kowalczyk poinformował, że przyjął dymisję Kujdy z tej funkcji.

Wcześniej Kujda pełnił funkcję prezesa NFOŚiGW także w latach 2000-2002 oraz 2006-2008. W przeszłości Kujda był m.in. prezesem spółki Srebrna. Jego nazwisko pojawiło się w niedawnej publikacji "Gazety Wyborczej". Gazeta opublikowała stenogram nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim przedsiębiorcą Geraldem Birgfellnerem, którego firmy miały przygotować inwestycję budowy w Warszawie dwóch wieżowców dla powiązanej z PiS spółki Srebrna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj