Bielan pytany w RMF FM o ewentualne zakłócenia w przebiegu matur, odpowiedział, że nie wierzy, "żeby któryś z polityków rzeczywiście doprowadził do tego, żeby nie było matur". - Myślę, że pan Schetyna, pan Broniarz jednak się cofną - powiedział. Dodał, że Grzegorz Schetyna "to jest przyjaciel, niemalże zwierzchnik pana Broniarza".

- Myślę, że wszystkie takie poważniejsze decyzje pan Broniarz jednak z nim konsultuje. (...) Widzę, jak zgodnie współpracują od kilku lat. Widziałem ich ramię w ramię na demonstracjach przeciwko rządowi, widziałem pana Broniarza wielokrotnie wychodzącego z siedziby Platformy Obywatelskiej, wiem jak pan Broniarz zachowywał się w ciągu choćby trzech lat rządów Platformy Obywatelskiej, kiedy zamrożono płace nauczycieli - powiedział Bielan.

Ocenił, że zbyt niskie płace nauczycieli to m.in. efekt rządów PO-PSL. - Jeżeli mamy dzisiaj duży problem z płacami nauczycieli - bo ja przyznaję, że ten problem istnieje - to to są zaniechania rządu, m.in. Grzegorza Schetyny, który przez trzy lata zamroził płace nauczycieli między 2012 a 2015 rokiem i my dzisiaj musimy nadrabiać zaległości - powiedział. Dodał, że szef ZNP "wówczas nie organizował takich drastycznych protestów".

Bielan ocenił, że strajk celowo został zaplanowany na kwiecień "w związku z kalendarzem wyborczym i w związku z egzaminami".

Zaznaczył, że obecny rząd od kwietnia 2018 r. do września 2019 r. podwyższy płace nauczycieli o niemal 21 proc.

W poniedziałek rozpoczął się zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności. Biorą w nim również udział nauczyciele niezrzeszeni w związkach. Według ZNP we wtorek w strajkowało 74,29 proc. szkół i przedszkoli. W środę i w czwartek – według związkowców – skala protestu była na tym samym poziomie. Ministerstwo Edukacji Narodowej podawało w poniedziałek, że protestuje 48,5 proc. szkół i placówek.