W rozmowie na antenie TOK FM Grzegorz Sroczyński przypomniał głośny tekst Krasnodębskiego z "Rzeczpospolitej" z 2010 roku, kiedy to europoseł PiS pisał, że "nie chce Polski, w której homoseksualiści byliby prześladowani i nie mogli żyć w związkach prawnie uregulowanych".
W odpowiedzi profesor zauważył, że był to tekst polemiczny. - - tłumaczył polityk.
Oświadczy, że wypowiedź o homoseksualistach cały czas jest mu wypominana na spotkaniach z wyborcami. - - mówił Krasnodębski. Dodał, że ludzie w Polsce są "pełni obaw". - - stwierdził.
Kiedy dziennikarz dopytał konkretnie o słowa o "związkach prawnie uregulowanych", Krasnodębski odparł, że "w zasadzie nie to miał na myśli". - - spostrzegł.
Następnie podał "pewne przykłady, pewnie już nieaktualne". - - mówił polityk. Po czym wytłumaczył, skąd to rozróżnienie. - - powiedział.
- - wyjaśniał dalej profesor.
Zauważył przy tym, że nie chciałby, aby homoseksualiści byli traktowani tak jak w PRL. - - stwierdził. Zastrzegł przy tym, że nie uważa, aby w dzisiejszej Polsce łamano prawa osób LGBT. - - podsumował.