We wtorek podczas konferencji organizowanej m.in. przez Kampanię Przeciw Homofobii pod Sejmem opublikowano listę partii oraz polityków, którzy podpisali się pod Europejską Deklaracją Równości.

Inicjatywę poparło swoim głosem siedem partii kandydujących do Europarlamentu: Zieloni, Nowoczesna, Wiosna Biedronia, SLD, Razem, Unia Pracy oraz Ruch Sprawiedliwości Społecznej.

"Prawa osób LGBTI do szafy postanowiła schować Platforma Obywatelska, która nie podpisała Deklaracji. Wśród sygnatariuszy nie zobaczymy również PSL" - informuje w oświadczeniu stowarzyszenie.

Kampania Przeciw Homofobii wyjaśnia, że wśród 77 posłów Platformy Obywatelskiej starających się o mandat w Europarlamencie tylko 9 złożyło swój podpis. Wśród nich są m.in. prof. Danuta Huebner, Michał Boni, Janina Ochojska i Kamila Gasiuk-Pihowicz.

21 marca organizacje społeczne działające na rzecz osób LGBT w Polsce zaczęły akcję zbierania podpisów partii politycznych startujących w wyborach do europarlamentu pod Europejską Deklaracją Równości.

Deklaracja zawiera pięć punktów. Pierwszym jest "wzmocnienie ochrony prawnej na rzecz osób LGBT". Kolejnym "zapewnienie bezpieczeństwa dla osób i organizacji, które się zajmują kwestiami społeczności LGBT".

Trzeci punkt deklaracji to "bycie sojusznikiem/sojuszniczką głosów, które nie są reprezentowane". - Dla nas jest bardzo trudne, że za nas się bardzo często zabiera głos. Nie zaprasza się nas do parlamentu, nie zaprasza się do innych instytucji i nie pyta, co się z nami dzieje. Proszę zobaczyć, jak to wygląda teraz. Rozmawia się o nas bez nas – powiedziała podczas konferencji zorganizowanej w marcu Mirosława Makuchowska z Kampanii Przeciw Homofobii.

Czwarty punkt deklaracji dotyczy "uczynienia UE liderem w kwestii praw osób LGBTI" Jak zaznaczyła Makuchowska, tak jest teraz, ale po wyborach może się to zmienić. - Chcemy tę sytuację utrzymać – dodała.

Ostatni punkt deklaracji mówi o "wspieraniu społeczności LGBT przez użycie swojego mandatu poselskiego" Jak zaznaczyła Makuchowska "to jest ta odpowiedzialność za władzę, za tym idzie konkretne zobowiązanie również na rzecz naszej społeczności".