W piątek rano w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyło posiedzenie sztabu kryzysowego, w którym uczestniczył m.in. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Po zakończeniu posiedzenia szef KPRM Michał Dworczyk poinformował, że podczas spotkania przedstawiono władzom Warszawy propozycję pomocy polegającej na zbudowaniu alternatywnego rurociągu, którym będą tłoczone ścieki z lewobrzeżnej do prawobrzeżnej Warszawy, tak aby następnie trafiły one do oczyszczalni ścieków "Czajka".

Bardzo się cieszymy, że władze Warszawy podjęły decyzję o przyjęciu tej pomocy - powiedział Dworczyk.

Konieczna jest współpraca miasta z rządem. Będziemy współpracowali, jeżeli chodzi o rozwiązanie problemu awarii w oczyszczalni "Czajka" - poinformował prezydent stolicy Rafał Trzaskowski po posiedzeniu sztabu kryzysowego. Zaznaczył, że jest "pełna deklaracja ścisłej współpracy ze wszystkimi, którzy chcą pomóc rozwiązać problem, bo to jest w tej chwili najważniejsze i taką deklarację pan minister Dworczyk złożył".

Powstanie zespół roboczy, którego szefem zostaje wiceprezes Wód Polskich Krzysztof Woś. Wody Polskie zintegrują wszystkie działania niezbędne do tego, żeby ta przeprawa i ten rurociąg powstał - mówił Dworczyk.

Wojskowi zaczną przygotować budowę przeprawy. Z trzech garnizonów zostaną ściągnięte niezbędne siły i środki do tego, żeby przeprawa została zbudowana przez Wisłę, a następnie tą przeprawą zostanie pociągnięty najpierw elastyczny rurociąg, którym pompy powodziowe zaczną tłoczyć ścieki - zaznaczył szef KPRM. Ścieki te, jak dodał, trafią do oczyszczalni "Czajka".

Następnie zostanie wykonane docelowe rozwiązanie: rurociąg, którym ścieki - przy wykorzystaniu grawitacji - będą transportowane do oczyszczalni. Z kolei ten pierwszy rurociąg będzie traktowany jako awaryjny.

Takie rozwiązanie, właśnie z tym zapasowym rurociągiem, pozwoli na bezpieczny transport nieczystości, ścieków do oczyszczalni Czajka przez wiele tygodni, bo zapewne właśnie tyle potrwa naprawa rurociągu biegnącego pod dnem Wisły - powiedział Dworczyk

W sprawie zabrał głos także marszałek Senatu. Trzy dni zajęło włożenie swojego ego do kieszeni prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu, tyle samo dni zajęło mu zrozumienie, że ścieki zagrażają w takim samym stopniu wyborcom PiS jak i PO - napisał w piątek na Twitterze Stanisław Karczewski.