O piśmie do Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego Płażyński poinformował w czwartek na konferencji prasowej.

Reklama

"W dniu dzisiejszym Gdańsk obiegła informacja, iż organy ścigania zdecydowały się wezwać dziennikarza lokalnej rozgłośni radiowej Radia Gdańsk, Macieja Naskręta, na przesłuchanie w charakterze podejrzanego w sprawie o czyn z art. 107 ust. 1 ustawy z dnia 10 maja 2018 roku o ochronie danych osobowych" - napisał polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Wyjaśnił, że ma to związek z opublikowaniem w marcu tego roku przez Macieja Naskręta (wówczas dziennikarza portalu trojmiasto.pl - PAP) na Twitterze nagrania, na którym widać jak prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, w "towarzystwie opłacanych prze Gminę Miasto Gdańsk ochroniarzy, dokonuje zakupu alkoholu w jednym ze sklepów".

"W tym kontekście bez znaczenia jest ocena zachowania Pani Prezydent. Istotnym jest, że dziennikarz realizujący swoje uprawnienia, ale zarazem obowiązek informowania opinii publicznej o działaniach gdańskich władz w czasie ich pracy, jest zastraszany procesami karnymi" - można przeczytać w piśmie Płażyńskiego.

Jak zaznaczył poseł-elekt, nie jest to "pierwsza sytuacja, w której lokalnemu dziennikarzowi, decydującemu się ujawniać niesprzyjające gdańskim władzom informacje, grozi się użyciem prokuratury".

"Na tym tle narasta we mnie obawa, na ile lokalne jednostki reprezentowanej przez Pana instytucji są odporne na naciski ze strony osób związanych ze sprawującymi w Gdańsku władzę politykami. Mając na uwadze powyższe, szanując niezależność reprezentowanej przez Pana instytucji, muszę jednak zdecydowanie zaprotestować przeciwko działaniom podjętym przez lokalne organy ścigania, które to działania traktuję jako wymierzone w wolność słowa i dziennikarską niezależność" - stwierdził w piśmie do Święczkowskiego polityk PiS.

Płażyński zwrócił się jednocześnie z prośbą, aby Prokuratura Krajowa rozważyła objęcie nadzorem toczącego się postępowania.