Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister oszalał dla... surowej ryby

5 listopada 2007, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Surowa ryba, zakwaszony ryż i do tego wodorosty. Tak wygląda japoński przysmak - sushi. Jak można to jeść? Zapytajcie o to Radka Sikorskiego. "Fakt" twierdzi, że były minister obrony narodowej postradał zmysły dla tej potrawy. W jednym z warszawskich barów tak mu dogodzili, że zareklamował knajpę, i to na druku z ministerstwa - oburza się bulwarówka.

Jedno jest pewne - wobec sushi nie można być obojętnym. Podawana na zakwaszonym w occie ryżu surowa ryba nie będzie atrakcją dla każdego żołądka, ale dla światowca, jakim jest Radek Sikorski, to prawdziwa rozkosz - ironizuje "Fakt".

Sam minister przyznał, że zjeździł cały świat, ale nigdzie nie ma takiego sushi, jak w knajpce w Warszawie. Sikorskiemu tak zasmakowało, że napisał na oficjalnym druku ministerstwa list gratulacyjny do właścicieli, a ci skwapliwie wykorzystali to jako darmową reklamę. List, oprawiony w ramki, wisi w widocznym miejscu.

"Nie chciałem reklamować baru, a jedynie pogratulowałem kuchni" - tłumaczy "Faktowi" Radek Sikorski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj