Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojskowa współpraca Polski i Francji. Raczej niewypał niż fajerwerki

6 lutego 2020, 08:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Francusko-polskie ćwiczenia SGTIA XL w Drawsku Pomorskim
<p>Francusko-polskie ćwiczenia SGTIA XL w Drawsku Pomorskim</p>/PAP Archiwalny
Mimo ciepłych słów, które padły podczas wizyty prezydenta Macrona, szanse na zwiększenie wojskowej współpracy Warszawy i Paryża są niewielkie.

Podczas zakończonej właśnie wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Polsce wiele mówiono o potencjalnym zwiększeniu naszej kooperacji w dziedzinie obronności. – – komentuje osoba związana z Pałacem Prezydenckim. To jest widoczne na podpisanym "Polsko-francuskim partnerstwie strategicznym" w sekcji "współpraca w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony": ogólników wiele, konkretów brak.

Potencjalnych obszarów zbliżenia jest kilka. Najgłośniej mówi się o włączeniu się Polski w budowę francusko-niemieckiego czołgu. Problem jest taki, że to projekt w fazie bardzo wstępnej. Efekt ujrzy światło dzienne w drugiej połowie lat 30. A my nowych czołgów potrzebujemy wcześniej. I taka kooperacja nie jest łatwa. Francuzi z Niemcami próbowali już współpracy przy budowie poprzedniego czołgu nowej generacji i efektem jest to, że dziś mamy dwa czołgi: francuskiego leclerca i niemieckiego leoparda. Skoro o porozumienie dwóch partnerów było trudno, przy trzech łatwiej nie będzie. Wreszcie przekonanie przemysłu zbrojeniowego tych krajów, by podzielić się pracą z polskimi zakładami, wydaje się mało realne. O tym, że my chcemy w projekcie uczestniczyć, w latach 2016–2017 mówił ówczesny wiceminister obrony Tomasz Szatkowski. A Niemcy i Francuzi twierdzili, że podstawową wersję maszyny najpierw stworzą sami.

Od lat mowa jest o współpracy przemysłowej polskiej zbrojeniówki z francuską. Z tym, że jest to jak współpraca mrówki ze słoniem: nasz przemysł obronny jest mocno kulawy, a ten znad Sekwany należy do najmocniejszych na świecie. Rozmawialiśmy m.in. o zakupie okrętów podwodnych. Ten temat wydaje się nieaktualny z racji tego, że w Ministerstwie Obrony Narodowej nie ma obecnie przekonania co do tego, iż powinniśmy kupować nowe jednostki – inne potrzeby wydają się bardziej pilne. A nawet jeśli taka decyzja by zapadła, to wcale nie jest pewne, że postawilibyśmy na ofertę francuską. Podobnie jest, jeśli chodzi o okręty nawodne – także tutaj wstrzymano postępowania zakupowe, a bez tego trudno mówić o jakiejkolwiek możliwości współpracy. Z kolei jeśli chodzi o inne dziedziny, takie jak lotnictwo czy obrona przeciwlotnicza, to jasno postawiliśmy na partnerów amerykańskich. I nic nie zapowiada, by to się miało zmienić.

Jeśli chodzi o kooperację ściśle wojskową, to Paryż od co najmniej kilku lat stara się, by sojusznicy, w tym Warszawa, bardziej zaangażowali się w operacje militarne w Afryce Północnej. W latach 2013–2014 polski kontyngent wojskowy stacjonował w Mali, wcześniej w Czadzie. Obecnie jesteśmy obecni w Republice Środkowej Afryki, gdzie przebywa… jeden polski żołnierz. Biorąc pod uwagę nasze zaangażowanie w Iraku, Afganistanie, w rejonie Bałkanów, Morza Śródziemnego i na Łotwie, szanse na to, że w najbliższych miesiącach mielibyśmy wysłać żołnierzy do któregoś z krajów Sahelu, wydają się minimalne. Z kolei zaangażowanie Francji w naszym regionie nie jest intensywne i ogranicza się głównie do obecności w ramach natowskiej wysuniętej grupy bojowej na Litwie.

Poważne różnice między Paryżem i Warszawą widoczne są także właśnie w stosunku do NATO, współpracy z USA, ale też oceny zagrożenia ze strony Rosji. Jak można wzmocnić wojskową kooperację polsko-francuską? – proponuje Sławomir Dębski, szef Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Dotychczas podobne propozycje nie znajdowały posłuchu nad Sekwaną. Nie wydaje się, by w najbliższych miesiącach miało się coś zmienić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj