Dziennik Gazeta Prawana logo

Sztab Kidawy-Błońskiej: PiS zarabia na koronawirusie

5 marca 2020, 18:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Małgorzata Kidawa-Błoska, Monika Wielichowska, Adam Szłapka
<p>Małgorzata Kidawa-Błońska i Monika Wielichowska oraz Adam Szłapka</p>/PAP
To ludzie prezydenta i PiS zarabiają na koronawirusie - ogromne zlecenie na testy na jego obecność otrzymała bez przetargu firma Blirt, należąca m.in. do doradcy prezydenta i radnego PiS - mówili podczas czwartkowej konferencji członkowie sztabu wyborczego Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Sam zainteresowany, Jerzy Milewski, zapewnia, że ma tylko 3 proc. udziałów w firmie, o transakcji dowiedział się po fakcie, a Blirt był jedyną firmą, która była w stanie dostarczyć testy.

Członkowie sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i zarazem posłowie Koalicji Obywatelskiej Izabela Leszczyna, Barbara Nowacka i Adam Szłapka zorganizowali w czwartek konferencję prasową, by zapytać o rządowe zlecenie na produkcję testów na obecność koronawirusa.

powiedział Adam Szłapka.

Współwłaścicielem i członkiem rady nadzorczej tej firmy, dodał, jest Jerzy Milewski, doradca prezydenta Andrzeja Dudy (właściwie członek Narodowej Rady Rozwoju - PAP) i gdański radny PiS.  - zaznaczył Szłapka.

Zwrócił uwagę, że zarejestrowana na Cyprze firma Blirt w ubiegłym roku zanotowała półtora miliona zł straty. Jednak po przyznaniu tej firmie zamówienia rządowego akcje tej firmy "wystrzeliły ponad trzykrotnie".

Izabela Leszczyna dodała, że uchwalona w poniedziałek przez Sejm specustawa dotycząca koronawirusa "wyłącza pewne bezpieczniki antykorupcyjne", bo pozwala np. ominąć prawo zamówień publicznych i umożliwia rządowi dokonywanie przesunięć w budżecie poza kontrolą Sejmu.

 - mówiła Leszczyna.

 - dodała.

Jej zdaniem można w tym przypadku mówić o złamaniu prawa, bo zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych bez przetargu można dokonywać zamówień do kwoty 30 tys. euro.

 - podkreślała Barbara Nowacka.  - pytała posłanka KO.

Sam Jerzy Milewski pytany przez PAP o tę sprawę nie kryje oburzenia.  - mówi Milewski. - dodaje.

Podkreślił, że Blirt to jedyna firma, która była w stanie takie testy na obecność koronawirusa dostarczyć. I to tylko dlatego, że ściśle współpracuje z brytyjskim producentem testów. Po drugie, dodał, był co prawda kiedyś prezesem Blirt, ale teraz ma tylko ok. 3 proc. udziałów i o transakcji dowiedział po fakcie od zarządu. - mówił.  - podkreślił Milewski.

 - pytał.

Na stronie Blirt podano, że jako dystrybutor PrimerDesign oferuje zestawy diagnostyczne real-time PCR do detekcji COVID-19. Dodano, że zostały one specjalnie zaprojektowane do wykrycia jedynie szczepu 2019-nCoV.

Choroba zakaźna COVID-19, wywoływana przez nowego koronawirusa 2019-nCoV, pojawiła się w grudniu w Wuhan w środkowych Chinach. Według najnowszych danych przekazanych przez GIS od 31 grudnia 2019 r. do 3 marca br. na całym świecie zanotowano 90 663 potwierdzone przypadki COVID-19. 3124 osoby zmarły.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj