Dziennik Gazeta Prawana logo

Karczewski do Grodzkiego: Apelujemy o rezygnację z funkcji marszałka Senatu

11 marca 2020, 12:50
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Borys Budka, Tomasz Grodzki, Jan Grabiec
<p>Marszałek Grodzki</p>/PAP
Apelujemy do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego o rezygnację z zajmowanej funkcji; jego wypowiedzi wpływają negatywnie na ocenę całego Senatu, w ostatnim czasie zachowywał się w sposób nieodpowiedni, nonszalancki - oświadczył w środę wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS).

Karczewski podczas środowej konferencji prasowej w Senacie odniósł się do niedawnego wyjazdu Grodzkiego do Włoch i jego zachowania po powrocie.

 - mówił Karczewski.

Jak tłumaczył od samego początku sprawowania tej funkcji przez Grodzkiego, podczas każdego posiedzenia Senatu, konferencji prasowej "padają słowa, które wpływają na niekorzystną ocenę całego Senatu".

 - stwierdził Karczewski. Przytoczył informacje dotyczące wyjazdu Grodzkiego na narty do Włoch, który - jak mówił - "długo ukrywał". Wskazał też na doniesienie, że Grodzki nie chciał wypełnić karty lokalizacyjnej.

Ponadto - jak mówił Karczewski - we wtorek w Senacie odbyło się spotkanie z samorządowcami, na której było ponad 100 osób, a które w związku z możliwą epidemią powinno być odwołane. W tym kontekście zwrócił uwagę na zarządzenie marszałków Sejmu i Senatu dotyczące wstrzymania wszystkich działań niedotyczących działań legislacyjnych. - podkreślił polityk PiS.

Karczewski powiedział, że jeśli Grodzki zbagatelizuje ten apel, to "kierujemy następny apel do prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza o wycofanie poparcia dla marszałka Grodzkiego".  - oświadczył Karczewski.

 - dodał.

Karczewski dopytywany czy można się spodziewać wniosku o odwołanie Grodzkiego, jeśli ten nie poda się do dymisji odparł: "Nie wykluczamy takiego wniosku".

Grodzki w TVN24 skomentował we wtorek doniesienia o swoim prywatnym wyjeździe do Włoch.  - zapewnił. Dodał, że jak przerwał swój urlop, by poprowadzić posiedzenie Senatu i wyjeżdżał, to w tej okolicy, zanotowano jeden przypadek koronawirusa.

W poniedziałek wieczorem marszałek Senatu poinformował na Twitterze, że "w poczuciu odpowiedzialności" poddał się badaniu na obecność koronawirusa i upublicznia jego negatywny wynik. Wezwał też rzecznika sztabu prezydenta Andrzeja Dudy - Adama Bielana, by nie siał paniki i "nie odwracał uwagi od problemów własnego obozu politycznego w kampanii prezydenckiej". Dołączył też skan wyniku wykonanego w poniedziałek badania laboratoryjnego na obecność koronawirusa w organizmie. W rubryce wynik napisano w nim: "nie wykryto".

Odniósł się w ten sposób do wypowiedzi Bielana z poniedziałkowej konferencji, że docierają do niego informacje o niedawnej wizycie prywatnej marszałka Senatu we Włoszech. Rzecznik sztabu prezydenta podkreślał, że opinia publiczna ma prawo wiedzieć, czy trzecia osoba w państwie postępuje zgodnie z zaleceniami lekarzy. - mówił Bielan.

Przypominał, że GIS i MSZ publikują komunikaty zawierające ostrzeżenia przed podróżowaniem do miejsc, w których wystąpiło wiele przypadków zarażeń koronawirusem. Zgodnie z piątkowym komunikatem, GIS nie zaleca podróży do m.in. Chin, Korei Południowej, Włoch, Iranu, Japonii oraz do części departamentów we Francji i do Nadrenii Północnej-Westfalii w Niemczech w związku z zachorowaniami na COVID-19 w tych krajach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj