Ministra nauki pytano w Polsat News, czy obrady Sejmu, które mają odbyć się w tym tygodniu i których głównym punktem ma być pakiet pomocowy dla gospodarki w związku z negatywnymi skutkami epidemii koronawirusa, zostaną przesunięte oraz czy posłowie zostaną przed tym posiedzeniem przebadani. Przypomniano, że np. w niedzielę okazało się, że pochodzący z Podsarnia na Orawie poseł PiS Edward Siarka został zakażony koronawirusem.

Reklama

My posłowie, póki jesteśmy zdrowi, musimy pracować, to posiedzenie Sejmu musi się odbyć w tym tygodniu, bo trzeba ratować polską gospodarkę, trzeba ułatwić pracę polskim lekarzom – odpowiedział Gowin.

Gowina dopytywano, czy w takim razie wszystkich posłów należałoby przebadać na obecność koronawirusa.

Nie wydaje mi się to konieczne, na pewno każda osoba wchodząca do budynku Sejmu będzie miała mierzoną temperaturę. Natomiast my niezależnie od tego, jak to będzie zorganizowane – czy będziemy głosować w jednej sali, czy będziemy rozłożeni pomiędzy salę posiedzenia, galerie na górze, między różne sale, te ustawy, a właściwie tę jedną specustawę, która niesie bardzo wiele rozwiązań, trzeba przegłosować jak najszybciej, tu nie ma chwili na zwłokę – powiedział szef MNiSW.

Chodzi o tzw. tarczę antykryzysową, która ma opierać się, jak zapowiedział premier Mateusz Morawiecki, na pięciu filarach. Są to: obrona przed utratą miejsc pracy, wsparcie dla służby zdrowia, bezpieczeństwo systemu finansowego, wsparcie dla przedsiębiorców i inwestycji publicznych. W realizację pakietu będą zaangażowane takie instytucje jak Polski Fundusz Rozwoju, Agencja Rozwoju Przemysłu czy Bank Gospodarki Kredytowej. Konkretne rozwiązania "tarczy antykryzysowej" zaprezentował premier Mateusz Morawiecki wraz z ministrami swojego rządu w środę. Pakiet jest odpowiedzią rządu na kryzys wywołany panującą epidemią koronawirusa. Szacunkowa wartość pakietu to ok. 212 mld zł.

Dopytywany o to, czy widzi możliwość zorganizowania w obecnych warunkach wyborów prezydenckich 10 maja, Gowin powiedział, że pytanie o wybory jest przedwczesne, bo obecnie jest czas na to, by zająć się stanem zdrowia Polaków i stanem polskiej gospodarki.

Dopytywany, jaki jest punkt krytyczny, kiedy podejmuje się taką decyzję, Gowin powiedział: "My ministrowie w ogóle nie zastanawiamy się nad terminem wyborów. Mamy pilne codzienne obowiązki". Dodał, że obecnie liczy się to, by zahamować wzrost zachorowań Polaków na koronawirusa.

Koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem.