Kilka dni temu posłanka Joanna Senyszyn zarzuciła arcybiskupwi warszawskiemu Kazimierzowi Nyczowi, że oszukuje i "doi państwo". Chodziło o 30 milionów złotych z budżetu państwa na budowę Świątyni Opatrzności Bożej. LiD chce w tej sprawie przesłać wniosek do Trybunału Konstytucyjnego i zablokować przekazanie tych środków.

W odpowiedzi na atak ze strony partii lewicowej do kontrataku ruszył biskup Tadeusz Pieronek. W rozmowie z DZIENNIKIEM stwierdził między innymi, że posłanka Senyszyn powinna zająć się dojeniem krów. "Na lewicy mieli już swój czas. Rozkradli kraj, więc w tej chwili niech siedzą cicho i pracują na chleb. Oby go w spokoju jedli" - mówił biskup Pieronek.

Dziś na swoim blogu Senyszyn przeprasza, ale z pewnością nie są to przeprosiny jakie hierarchowie chcieliby usłyszeć.

"Przepraszam za to, że (kościół) doi państwo i swoich wiernych. Za to, że pobiera opłaty za posługi religijne, a nawet udzielanie sakramentów. Za to, że zamiast ewangelizować w ramach swojej misji, bierze pieniądze z budżetu państwa. Przepraszam za to, że Kościół zapomniał o miłości bliźniego i nie ma wyrozumiałości dla ludzkich grzechów. Za to, że ukrywa i bagatelizuje afery z udziałem duchownych. Przepraszam, że Kościół, z pomocą poddanych sobie prawicowych polityków, uczynił naszą Ojczyznę Klechistanem" - pisze pani poseł.

Joanna Senyszyn odnosi się też po raz kolejny do budowy Świątyni Opatrzności Bożej. "Szczególnie mocno przepraszam za hierarchów Kościoła katolickiego, którzy rozmijają się z tożsamością Narodu Polskiego. Przepraszam za to, że najwznioślejsze idee są gotowi zamienić na kasę. Za to, że Świątynię Opatrzności, czyli Dom Boga przekształcają w Dom Kultury za 30 milionów tuskowych srebrników" - atakuje posłanka.

O ostatnich wydarzeniach i coraz ostrzejszym sporze lewicy z Kościołem w Polsce rozmawiali też politycy w programie TVN "Kawa na ławę".

"Nie można finansować z budżetu państwa obiektów sakralnych" - skwitował krótko poseł Ryszard Kalisz z SLD i powołał się przy tym na Konstytucję i zapisy Konkordatu. "Ja myślę, że lewica szuka swojego miejsca i znajduje je w antyklerykalizmie. I licytuje się w tym z nową partią Leszka Millera" - odpowiedział wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski z PO.

Wywołany do tablicy Leszek Miller wziął z kolei na celownik biskupa Tadeusza Pieronka. "Koncetrujemy się na krowach i dojeniu, a według mnie biskup Pieronek powiedział coś znacznie gorszego. Powiedział, że jak ktoś ma inne zdanie to może sobie poszczekać. To jest taki wyraz pychy i zarozumialstwa" - skomentował były premier. I dodał, że "lewica nie zachowuje się dziwacznie, bo tak zachowuje się lewica w Europie i na całym świecie", czyli nie "miesza tronu z ołtarzem".

"Lewica w Polsce poniosła poniosła wielką klęskę w obszarze polityki społecznej i cały ciężar swojego działania przenosi na punkt ideologiczny. A więc antyklerykalizm jest totalny" - stwierdził poseł PiS Tadeusz Cymański.

A według posła PSL Eugeniusza Kłopotka wszystkiemu winny jest...diabeł. "W sercach wielu polityków, osób publicznych zagnieździł się diabeł i nawet święconej wody się nie boi" - podsumował poseł Kłopotek.