Dziennik Gazeta Prawana logo

Już wiadomo, kto jest największym wrogiem Ziobry

10 marca 2008, 23:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Już wiadomo, kto jest największym wrogiem Ziobry
Inne
To prowokacja wymierzona w moją osobę - w taki, bardzo nerwowy sposób Zbigniew Ziobro zareagował ma wczorajsze wyniki sondażu TNS OBOP dla DZIENNIKA. Okazało się bowiem, że Polacy widzieliby go na stanowisku prezesa PiS zamiast Jarosława kaczyńskiego. Dlaczego byłego ministra sprawiedliwości nie ucieszyły takie wysokie notowania? Bo popularność Ziobry jest wrogiem jego samego - pisze DZIENNIK.

"Życzliwych nie brakuje, może ktoś chce falstartu Ziobry?" - zastanawia się Jolanta Szczypińska. I dodaje: "On wie, że przed nim przyszłość, ale też jeszcze wiele pracy".

"Z dobrych sondaży Ziobry cieszą się tylko jego wrogowie" - mówi nam inny poseł PiS Adam Hofman. Ale nr 2 w partii Joachim Brudziński uspokaja: "Nie ma w PiS żadnej histerii antyziobrowej".

W partii Ziobrze nigdy nie brakowało oponentów. A im ma wyższą pozycję, tym jest ich więcej. Bliscy mu politycy podejrzewają nawet spisek: takie sondaże powstają, by złapać Ziobrę na komentarzu, który prezes mógłby uznać za nielojalność.

Bo dobre notowania w sondażach wcale nie muszą oznaczać w PiS sukcesu. Wie to Kazimierz Marcinkiewicz, który stracił tekę premiera, gdy był najpopularniejszym politykiem w Polsce. Ale przekonał się o tym także sam Ziobro.

Październik 2005 r. Jarosław Kaczyński zastanawia się, komu powierzyć funkcję premiera. Do jego gabinetu wchodzi sekretarka i przekazuje mu kartkę papieru. "Właśnie przyszło od pana Ziobry" - informuje. To sondaż jednego z portali. A w nim najlepiej notowany jest Ziobro. "Premierem będzie Marcinkiewicz" - tak miał zareagować prezes PiS.

Ta anegdota dobrze obrazuje klincz, w jakim znajduje się Ziobro. Kolejne dobre sondaże i sukcesy wyborcze to kapitał, któremu zawdzięcza pozycję w PiS.

Gdy Jarosław Kaczyński decydował w styczniu, kto zostanie wiceprezesem, Ziobro przekonał go, że jeśli nie znajdzie się w kierownictwie partii, elektorat PiS odbierze to jako dystansowanie się od najbardziej atakowanego przez Platformę polityka. A właśnie to, że Ziobro jest największym wrogiem dla PO czy LiD sprawia, że to on staje się dla wyborców ikoną PiS.

Prawdziwym testem dla Ziobry będą przesłuchania przed komisjami śledczymi. "One są powołane tylko po to, by go zdyskredytować" - uważa Szczypińska. Ale jej partyjny kolega Paweł Poncyliusz twierdzi: "Jeśli do tej pory nikt nie był w stanie osłabić wizerunku Ziobry, to z każdym miesiącem tych wątpliwości będzie coraz mniej".

Jeśli komisje nie zniszczą Ziobry, PiS będzie musiało na niego stawiać, nawet wbrew obawom prezesa. Bo elektorat tej partii będzie go kochał jeszcze mocniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj