Maria Kaczyńska ma własne zdanie. W wywiadzie dla "Wprost" opowiedziała się za zgodą na przeprowadzanie zabiegów in vitro. Tą odważną wypowiedzią pierwsza dama staje w opozycji wobec nauki Kościoła, który niezmiennie potępia sztuczne zapłodnienie.
"Popieram zabiegi in vitro, bo rozumiem tragedię ludzi, którzy chcą mieć potomstwo, ale nie mogą" - mówi "Wprost" pierwsza dama. Od razu jednak zastrzega, że nie zgadza się na finansowanie tych zabiegów przez państwo.
"Przy obecnych kłopotach służby zdrowia, gdy brakuje pieniędzy nawet na zabiegi ratujące życie, trudno zabiegi in vitro opłacać z budżetu" - argumentuje małżonka prezydenta Kaczyńskiego.
To nie pierwsze odważne wystąpienie pierwszej damy. W marcu zeszłego roku opowiedziała się za utrzymaniem przepisów obecnej ustawy aborcyjnej, zezwalających na zabieg w określonych sytuacjach, np. w przypadku ciąży będącej wynikiem gwałtu. Ojciec Tadeusz Rydzyk nazwał ją wówczas "czarownicą".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|