Rozejm w wojnie rządu z prezydentem o nominacje ambasadorskie: Andrzej Krawczyk wysuwany przez MSZ na szefa placówki w Bratysławie pojedzie tam, ale jako charge d’affaires, czyli dyplomata niższej rangi. To ukłon w stronę Lecha Kaczyńskiego, który zapowiedział publicznie, że nominacji swojego byłego ministra na ambasadora nie podpisze - pisze DZIENNIK.
W zamian za rezygnację z kandydatury Krawczyka na ambasadora w Słowacji, Radosław Sikorski spodziewa się prezydenckich nominacji na szefów placówek w Wiedniu, Bernie, Madrycie i Tiranie.
"Wydaje się, że jest porozumienie, a przynajmniej rozejm z prezydentem" - mówi DZIENNIKOWI jeden z urzędników MSZ.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|