Dziennik Gazeta Prawana logo

Konfederacja wzywa rząd do uznania Mosbacher za persona non grata w Polsce

15 lipca 2020, 18:25
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Georgette Mosbacher
<p>Georgette Mosbacher</p>/PAP Archiwalny
O uznanie ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher za persona non grata w Polsce zaapelowali w środę do rządu posłowie Konfederacji. Ich zdaniem wypowiedzi Mosbacher na Twitterze naruszają konwencję wiedeńską o stosunkach konsularnych.

Jak mówił w środę poseł Robert Winnicki, "było dziewięć ingerencji ze strony Mosbacher, które są publicznie znane". - - dodał Winnicki.

Poseł Konfederacji zaznaczył, że wypowiedzi Mosbacher naruszają konwencję wiedeńską o stosunkach konsularnych, ponieważ - jak podkreślił - "dyplomata ma obowiązek nie mieszać się do spraw wewnętrznych państwa".

Jak dodał Winnicki, "Mosbacher wielokrotnie odnosiła w sposób krytyczny do polskich polityków, głównie partii rządzącej i nie spotkało to się z reakcją ze strony państwa polskiego".

- - podkreślił Kulesza.

Podkreślił, że Konfederacja "ma pretensje do polskiego rządu, bo jego rolą jest dbanie o to, żeby Polska była suwerennym krajem". "Dlaczego rząd pozwala, żeby Polska była traktowana jako kolonia" - pytał przewodniczący koła Konfederacji.

- - zwrócił się do rządu Kulesza.

Winnicki podkreślił, że "dzisiaj nadszedł czas, żeby powiedzieć, że ambasador Mosbacher powinna być uznane za persona non grata w Polsce". - - zaapelował Winnicki.

Jak mówił Winnicki, "posłowie Konfederacji nie zabierają głosu ws. pierwszego wybryku Mosbacher, tylko kolejnego".

W poniedziałek ambasador Mosbacher odpowiedziała na wpis wiceprezesa PiS i byłego szefa MON Antoniego Macierewicza, który napisał na Twitterze, że "obrona kłamstwa TVN i agentury WSI, finansowanie prześladowców księdza Blachnickiego i kłamstwa smoleńskiego, wspieranie interesów rosyjskich i niemieckich, propaganda LGBT i pedofilii, demoralizacja dzieci i niszczenie rodziny, walka z Kościołem i naszą tradycją narodową, likwidacja WOT, IPN i CBA, polskiego sądownictwa i telewizji publicznej, a w rezultacie niepodległości to program, który chce się narzucić Narodowi Polskiemu".

Jak napisała, odnosząc się do wpisu Macierewicza ambasador USA, "tego typu dzielące i nienawistne wypowiedzi są okropne i godne pożałowania". "Każdy przyzwoity człowiek powinien odrzucić tego rodzaju retorykę!" - zaznaczyła.

Wcześniej ambasador USA skrytykowała europosłankę PiS Beatę Mazurek za określenia "WSI 24" w odniesieniu do TVN24. Mazurek podczas kampanii wyborczej napisała, że kandydat KO Rafał Trzaskowski "boi się debaty z Polakami. Woli ustawioną debatę w WSI 24 i niemieckim Onecie".

Zdaniem Mosbacher "Mazurek szerzy absolutne kłamstwo, sugerując że TVN to WSI". "Powinna się Pani wstydzić. To jest poniżej godności osoby, która reprezentuje Polaków" – zwróciła się do europosłanki PiS.

W kwietniu Mosbacher stanęła po stronie stacji TVN, gdy w TVP pojawiły się materiały krytycznie odnoszące się do sposobu podawania informacji przez tą prywatną stację telewizyjną. "TVN jest częścią rodziny Discovery, amerykańskiej firmy notowanej na giełdzie papierów wartościowych w Nowym Jorku, której priorytetem jest przejrzystość, wolność słowa oraz niezależne i odpowiedzialne dziennikarstwo. Sugestie, że jest inaczej, są fałszywe" - napisała na Twitterze ambasador.

Na konferencji przed posiedzeniem Sejmu marszałek Elżbieta Witek była pytana, czy wyjaśniona została sprawa wpisu, który pojawił się na oficjalnym profilu Kancelarii Sejmu na początku lipca, po tym, jak ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher skrytykowała europosłankę PiS Beatę Mazurek za określenia "WSI 24" w odniesieniu do TVN24.

"Powinna się Pani wstydzić. To jest poniżej godności osoby, która reprezentuje Polaków" - napisała ambasador USA w Polsce. Po tej wypowiedzi, w toku dyskusji na Twitterze, pojawił się wpis na profilu Kancelarii Sejmu o treści: "Skandal dyplomatyczny bo pisze prawdę? Polityk we własnym kraju musi skulić uszy bo ambasador innego państwa warknął?".

Na konferencji, na pytanie o wpis na koncie Kancelarii Sejmu odpowiedział dyrektor CIS. Podkreślił, że wpis bardzo szybko został usunięty i "najpewniej" ktoś nie przelogował się używając Twittera i skorzystał z sejmowego konta.

 - powiedział dyrektor CIS.

- powtórzył dyrektor CIS. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj