- powiedział Bosak na konferencji prasowej. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował w sobotę, że do resortu rodziny zostanie w poniedziałek złożony wniosek o podjęcie formalnych prac nad wypowiedzeniem tzw. konwencji stambulskiej.
Bosak powiedział, że przedstawiciele Konfederacji chcą zachęcić rząd do "jak najpilniejszego" wypracowania stanowiska ws konwencji stambulskiej. W tym kontekście stwierdził, że politycy PiS w przeszłości jednoznacznie wypowiadali się w tej kwestii. - powiedział Bosak. Według niego, Andrzej Duda w marcu 2015 powiedział o konwencji, że to
Zdaniem Bosaka, gdyby konwencja dotyczyła , ale - dodał - Zaznaczył, że obowiązującymi językami przekazującymi treść konwencji są angielski i francuski, a polskie tłumaczenie ma charakter roboczy. Podał, że w tym polskim tłumaczeniu, którym zajmował się Sejm zezwalając na przyjęcie konwencji, 30 razy pada słowo "gender", które 25 razy przetłumaczone jest jako neutralnie brzmiące "płeć", a nie płeć społeczno-kulturowa.
Bosak dodał, że w słowniczku konwencji "gender" wyjaśnione jest właśnie jako płeć społeczno-kulturowa, która oznacza społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i atrybuty, które dane społeczeństwo uznaje, za odpowiednie dla kobiet lub mężczyzn. Zaznaczył, że nie ma to odniesienia dla płci biologicznej.
Lider Konfederacji powiedział, że to całkowicie zmienia obraz tej konwencji, która - jak mówił - zobowiązuje państwo polskie m.in. by wprowadzić na wszystkich etapach kształcenia do programów nauczania, dostosowane do etapu rozwoju uczniów treści dotyczące równości kobiet i mężczyzn i niestereotypowych ról społeczno-kulturowych. - powiedział. Według Bosaka konwencja zmusza polskie państwo do brania strony osób transpłciowych, np. w sporcie , a ponadto konwencja jako przemoc uznaje każde zachowanie przeciw płci rozumianej jako "gender".
- mówił Bosak. Wskazywał też na brak różnych sytuacji w tej konwencji, m.in. dotyczących przemocy domowej wobec mężczyzn. Boska zapowiedział, że Konfederacja będzie wnosić o pociągniecie do odpowiedzialności urzędników tłumaczących tekst konwencji.
Minister sprawiedliwości zapowiadając w sobotę wniosek dotyczący tzw. konwencji stambulskiej stwierdził, że znajdują się w niej zapisy "o charakterze ideologicznym", z którymi jego resort się nie zgadza oraz, że w dokumencie nie ma żadnych rozwiązań w zakresie ochrony kobiet przed przemocą, których Polska by nie spełniała, a w niektórych obszarach polskie standardy są wyższe niż te przewidziane przez konwencję.
Konwencja Rady Europy z 2011 r. o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. konwencja stambulska) ma chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy oraz dyskryminacji; oparta jest na idei, że istnieje związek przemocy z nierównym traktowaniem, a walka ze stereotypami i dyskryminacją sprawiają, że przeciwdziałanie przemocy jest skuteczniejsze. Polska podpisała konwencję w grudniu 2012 r., a ratyfikowała - w 2015 r.
Szef KPRM Michał Dworczyk powiedział w poniedziałek, że nie ma stwierdził w Polsat News. Dodał też, że Pytany, co dalej stanie się z wnioskiem, którego złożenie zapowiedział Ziobro, Dworczyk odpowiedział, że - zaznaczył