Niech Pan Bóg broni cały kraj i cały świat od takich osób, jak pani Spurek, ponieważ podatek od mięsa to jest ta przyszłość, o którą walczy i tutaj trzeba powiedzieć, że walczą o to, by nie było mięsa zwierzęcego, a organizm ludzki go potrzebuje, bo spożywając mięso zwierzęce nasz organizm utrzymuje odpowiednią ciepłotę i nie tylko. Poza tym żądają, żeby podatek był od mięsa, ponieważ chcą wprowadzić sztuczne mięso i już otrzymałam takie zdjęcie, gdzie takie mięso sztuczne leży produkowane 3D, leży obok mięsa naturalnego w sklepie. Oprócz tego chcą, by korzystać tylko i wyłącznie z mleka roślinnego, kokosowego i innego, a nie zwierzęcego, ale to wszystko kosztuje, dużo więcej kosztuje, już pomijając wszystkie inne aspekty, kiedy np. mleko zwierzęce kosztuje do 3 złotych, może 3,20 w mieście... - mówiła Beger w Radiu Poznań.

Reklama

Zauważyła, że ustawa dotycząca likwidacji uboju rytualnego, likwidacji norki amerykańskiej nie została jeszcze wprowadzona, a Spurek już mówi o tym, że hodowla klatkowa powinna być zamknięta.

To w takim układzie pytam się, jak daleko te zapędy będą szły, a po drugie wszystko będziemy rozpuszczali po całym świecie? Będziemy rozpuszczali świnie, bydło mleczne, wszystko niech biega samopas, tak, jak już dziki biegają, dlatego, bo nikt nie chciał pozwolić, by u nas zlikwidowano populację dzików. To jest dosłownie szaleństwo - stwierdziła.

W rozmowie poruszony został także temat Jarosława Kaczyńskiego. Zdaniem Beger prezes PiS sprawił, że zjednoczyły się wszystkie związki zarówno rolnicze, jak i zawodowe.

Pytana, czy można stwierdzić, że dał on "tlen wielu działaczom politycznym, szczególnie tym rolniczym", odpowiedziała, że "nam tlen nie jest potrzebny absolutnie, szczególnie takiego rodzaju tlen, który ma niszczyć nasze gospodarstwa, który ma doprowadzić do tego, że nie będziemy samowystarczalni, jeżeli chodzi o żywność i który praktycznie w zamian za zniszczenie gospodarstw nie daje nic".

A racje moralne, o których mówi Jarosław Kaczyński, dotyczące ochrony zwierząt? - pytał prowadzący.

To ja się pytam pana Jarosława Kaczyńskiego, jak jego koty żyją, kot czy koty, nie wiem, czy jest jeden czy są dwa, czy żyją na wolności cały czas, czy są zamknięte w mieszkaniu czy domu. To jest drapieżnik, on też musi być na wolności. Moje koty są 24 godziny na dobę na wolności - odpowiedziała Beger.

Świat staje na głównie, Pan Bóg wyraźnie powiedział, człowiek ma szanować zwierzęta i ma czynić sobie ziemię i zwierzęta poddanymi, a nie żeby stawiać zwierzęta ponad człowieka. Musi być jakaś hierarchia na tym świecie, skoro ten świat został poukładany, a nie inaczej, nie ja układałam, ani nie pan układał ten świat - powiedziała.