Wiele podobieństw można znaleźć w zachowaniu aktywistów LGBT. Ja nie mówię, że wszyscy geje i lesbijki to aktywiści LGBT i wszyscy reprezentują ten sam sposób myślenia i tę samą skalę nienawiści. W Polsce to dopiero raczkuje - mówił na antenie TVN24 Kamil Bortniczuk, pytany o słowa przyszłego ministra edukacji. Nie ma wątpliwości, że cała ta ideologia LGBT wyrastająca z neomarksizmu, pochodzi z tego samego korzenia co niemiecki narodowy socjalizm hitlerowski - stwierdził bowiem Przemysław Czarnek na antenie Radia Maryja. Przedstawiciele szeroko pojętej prawicy robią w ostatnich latach tak piramidalne koncepcje intelektualne, łącząc hitlerowców z LGBT. Tego nie da się słuchać, to są totalne bzdury - odpowiedział na to Krzysztof Śmiszek.

Reklama

Politycy pokłócili się też o ocenę napisania na murach MEN imion dzieci, które popełniły samobójstwa w szkołach. Ja odebrałem dzisiejsze wystąpienie ministra edukacji jako haniebne. On się martwi o stan murów? On mówi, że ministerstwo zostało sprofanowane tym, że ktoś napisał w geście rozpaczy imiona kilkorga dzieci, które targnęły się na swoje życie ze względu na waszą nienawiść, na waszą pogardę, na wasze szczucie od wielu lat - mówił Śmiszek w programie Moniki Olejnik. Czy to jest wyraz rozpaczy? Uważam, że nie. Uważam, że to jest akcja o charakterze politycznym – odpowiedział polityk Porozumienia.

Jestem bardzo zaskoczony jak prawica się podnieca tym LGBT, jak ciągle o tym mówią. LGBT o sobie tyle nie mówią, ile mówi o tym prawica. Wy macie jakąś fiksację na temat LGBT. Już dawno prawica na całym świecie porzuciła nienawiść i pogardę, nasza prawica ciągle tkwi w jaskiniach i chyba tak dalej zostanie - powiedział na koniec Śmiszek. Żadnej nienawiści i żadnej pogardy, ja pana bardzo lubię - próbował łagodzić sytuację Bortniczuk. Ja też pana lubię, ale nie lubię języka pogardy, którego używacie wobec mniejszości - podsumował poseł Lewicy.