Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński nie przyszedł, a Michnik przesadził

22 lipca 2008, 21:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jeden pogrzeb - dwa zgrzyty. W uroczystościach żałobnych Bronisława Geremka spośród najważniejszych polskich polityków nie wziął udziału jedynie prezes PiS Jarosław Kaczyński. Z kolei Adam Michnik był jedynym mówcą, który w obliczu śmierci profesora nie potrafił powściągnąć targających nim politycznych emocji.

Gdy trwały uroczystości żałobne prof. Bronisława Geremka, były premier Jarosław Kaczyński przebywał ponad 100 kilometrów dalej, w Płocku. Ot, kolejny punkt na trasie objazdu regionalnych struktur partii. Tym razem gospodarze wpadli na pomysł, by uatrakcyjnić wizytę prezesowi. Czas między spotkaniem z mieszkańcami Nowego Duninowa a wizytą w samym Płocku szef PiS spędził na statku wycieczkowym "Rusałka". W rozpiętej koszuli, z piwem w ręku, a nawet za sterami, tryskał humorem.

Dlaczego nie był na pogrzebie? Na pewno nie dlatego, że miał zaplanowaną wizytę w Płocku. "Zawsze jest taka ewentualność, że trzeba odwołać wizytę" - zapewnia płocki poseł PiS Marek Opioła. Inny z naszych rozmówców z PiS podkreśla jednak, że rezygnacja z ustalonych kilka tygodni wcześniej planów nie jest łatwa.

Wśród polityków spoza PiS króluje jednak inna teoria. "To był wyraz niechęci do Geremka, której nie krył" - uważa poseł PO. Ale PiS broni swojego prezesa. "Wiele razy na spotkaniach partyjnych podkreślał, że nie będzie się pojawiał na tych samych uroczystościach co jego brat prezydent, więc pewnie i teraz właśnie o to chodziło" - usłyszeliśmy z kilku ust.

Ale ta teoria się nie broni. Gdy wczoraj rano Sejm najpierw uhonorował Geremka specjalną uchwałą, a potem nadaniem jego imienia jednej z sal, Jarosława Kaczyńskiego także nie było.

Drugi zgrzyt wywołał przyjaciel Geremka Adam Michnik. Jego słowa wzbudziły na cmentarzu brawa kilkuset osób, ale jednocześnie i wyraźne niezadowolenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ale i niesmak polityków także innych opcji niż PiS. "Cmentarz to nie miejsce na wygłaszanie politycznych manifestów" -mówili w kuluarach posłowie PO.

Co takiego powiedział redaktor naczelny "Gazety Wyborczej"? Jak stwierdził, w jego pamięci najmocniej zapadło niedawne wydarzenie, gdy „Bronek proponował podpisanie listu przeciw fałszerzom pamięci".

"To jedna z ostatnich deklaracji publicznych Bronisława Geremka. Przywołuję te słowa nad grobem Profesora i chciałbym, żeby zostały zapamiętane przez wszystkich, także przez >policjantów pamięci<" - mówił Michnik.

Mówca zapamiętał coś jeszcze: że Geremek odmówił podporządkowania się "antykonstytucyjnej ustawie o lustracji, która okryła wstydem ówczesną większość parlamentarną". Zdaniem Michnika, zmarły ocalił wówczas "honor całej polskiej demokracji".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj