"Mogę co najwyżej przeprosić za prezydenta, bo Polska sobie na taką głowę państwa nie zasłużyła" - mówi Palikot w TVN24. "Mówię wprost to, co myślę. To jest moją wadą ale i zaletą. Będę zawsze w sposób prawdziwy komentował polskie życie polityczne, bez owijania w bawełnę" - deklaruje.

Reklama

Palikot, który określił prezydenta jako chama, ma do Kaczyńskiego pretensje o jego zachowanie podczas rozmowy z Radosławem Sikorskim. Jak ujawnił DZIENNIK, prezydent ostro przepytywał ministra spraw zagranicznych m.in. o jego znajomość z amerykanskim politykiem Ronem Asmusem.

>>> Przeczytaj, jak Kaczyński rozmawiał z Sikorskim

"Potraktował Sikorskiego jak śmiecia" - mówi o prezydencie Palikot. "Mam nadzieję, że przez takie swoje działania doprowadzę do tego, że politycy PiS zastanowią się w końcu nad tym, co sami mówią" - dodaje.

Palikot tłumaczy, że - jego zdaniem - prezydent Kaczyński sam bezkarnie obraża innych. "Nazwał Lecha Wałęsę agentem" - denerwuje się poseł PO. "Nie może być tak, że są ludzie ponad prawem" - dodał.