Sebastian Karpiniuk powiedział, że Platforma Obywatelska była przygotowana na sojusz SLD i PiS, zawarty - jego zdaniem - w celu podtrzymania prezydenckiego weta. "Można powiedzieć, że w pewnym sensie odtwarza się układ postrywinowski, w którym pan przewodniczący Napieralski ręka w rękę z panem Kwiatkowskim podążają i wspólnie ustalają plan gry z Lechem Kaczyńskim" - stwierdził.

Pytany o ocenę odrzuconej ustawy medialnej przyznał, że projekt nie był idealny, ale wprowadzał kilka korzystnych zmian - w tym powrót do wyłaniania władz mediów publicznych w drodze konkursu.

"Pan marszałek Niesiołowski ma swój charakterystyczny styl" - tak Karpiniuk tłumaczył reakcję swojego klubowego kolegi, który po głosowaniu nad prezydenckim wetem, nazwał Napieralskiego "łajdakiem".

Rozmowy na temat ustawy medialnej, które szef Sojuszu prowadził z prezydentem, szefem klubu parlamentarnego Platformy czy marszałkiem Sejmu, Karpiniuk nazwał "hamletyzowaniem". "Pan Napieralski odgrywał tutaj pewnego rodzaju spektakl, pewnego rodzaju Hamleta. Tak naprawdę nie rozmawiał o meritum sprawy, ale budował spektakl istotności lewicy w tym przedsięwzięciu" - mówił.

Sejm podtrzymał weto prezydenta do ustawy medialnej. Tym samym odrzucił ostatecznie uchwaloną wcześniej nowelizację ustawy autorstwa PO. Przeciwko ustawie głosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Klub Lewicy wstrzymał się od głosu.