Dziennik Gazeta Prawana logo

Marek Jurek: Nie popierać bezwarunkowo partii [ROZMOWA]

31 października 2020, 10:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
 Marek Jurek
<p>Marek Jurek, fot. Wojtalewicz Jarosław/AKPA</p>/AKPA
Większość prawicowa bez PiS nie jest dziś możliwa, więc również dlatego postawa tej partii i jej krytyczna analiza są ważne - mówi w wywiadzie dla DZIENNIK GAZETA PRAWNA Marek Jurek.

Minęło pięć lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Jak się panu żyje w kraju rządzonym przez partię oficjalnie konserwatywną?

Patrząc na młode, ciężko pracujące rodziny, cieszę się, że mają 500+ i wcale nie uważam tego za socjal. Ale mam wrażenie, że istotą strategii rządu jest po prostu jak najdłuższe sprawowanie władzy.

Czy to nie jest program każdej władzy?

Odwrotnie – każdy rząd, żeby sprawować władzę, musi mieć priorytety, choćby retoryczne.

Dziś powinien pan być zadowolony z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Tyle że po pierwsze – trudną sprawę zepchnięto na TK, po drugie – wielu także przeciwników aborcji obawia się, że gdy PiS odejdzie, szala przechyli się gwałtownie w przeciwną stronę.

Cieszę się, że ta decyzja została w końcu podjęta. Teraz tym bardziej chciałbym, żeby wobec kampanii podjętej przez aborcjonistów władze jasno powiedziały, że będą bronić konstytucyjnego prawa do życia.

Ten rząd wprowadził też zmiany, np. w wymiarze sprawiedliwości. Też jest pan z nich zadowolony?

W tej dziedzinie przyniosło to efekty przeciwne do deklarowanych. Wyroków budzących sprzeciw nie brakuje, procedury się wydłużyły, zantagonizowano środowisko sędziowskie z państwem, również w planie pozycji Polski w Unii Europejskiej.

Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziałoby, że nie dało się tego inaczej zrobić, bo sędziowie bronili swojej „kasty”. Trzeba było tam wjechać walcem. Dałoby się sądy zreformować inaczej?

Oczywiście. Rządzącym chodziło o to, żeby władza polityczna miała wpływ na kluczowe instytucje władzy sądowniczej, a nie o kryteria kwalifikacyjne czy kierunek orzecznictwa. Można też było zmienić podmioty powołujące, jak w Stanach Zjednoczonych. Gdyby okazało się, że rezultaty powoływania prezesów sądów okręgowych czy prokuratorów na podobnym poziomie w wyborach powszechnych nie są dobre – można by się z tego wycofać, ale dlaczego nie spróbowano generalnej zmiany w ten sposób?

CZYTAJ WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU DZIENNIKA GAZETA PRAWNA>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj