Dziennik Gazeta Prawana logo

Kalisz: Kastracja to powrót do średniowiecza

10 września 2008, 14:53
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kalisz: Kastracja to powrót do średniowiecza
Inne
"Przymusowa kastracja w kategoriach obrony praw człowieka jest niedopuszczalna. W cywilizowanym świecie nie ma takich kar" - powiedział w TVN24 Ryszard Kalisz. Popiera go Marek Safjan, były prezes TK. Ale rząd jest przekonany do pomysłu. Minister zdrowia Ewa Kopacz mówi, że ustawa trafi do Sejmu w ciągu miesiąca. Pomysł popiera też PiS.

"W żadnym cywilizowanym kraju nie ma kary okaleczenia bądź pozbawienia człowieka jakichś funkcji organizmu. Możemy zrobić debatę, chciałbym usłyszeć zdanie lekarzy, ale w kategoriach obrony praw człowieka to jest niedopuszczalne" - mówi Ryszard Kalisz z SLD.

Według niego, ogłoszony przez premiera postulat, by przymusowo chemicznie kastrować pedofili, to gra pod publiczkę. "To bardzo chwytliwe, bo duża część społeczeństwa tak myśli. Ale w ten sposób byśmy się wrócili do czasów średniowiecza" - uważa polityk lewicy.

>>>Przeczytaj o pomyśle Donalda Tuska na przymusową kastrację

Zdaniem posła, lepszym rozwiązaniem byłoby przeznaczenie większych funduszy na leczenie pedofilów.

"Dziś w Polsce u dwóch tysięcy osób rozpoznano pedofilię, a leczy się 20. Niech pan premier PR-owsko nie wyskakuje na konferencji, tylko niech da pieniądze na profilaktykę, aby leczyły się dwa tysiące. To jest działanie cywilizowanego społeczeństwa, a nie tworzenie jakichś kar farmakologicznych czy dotyczących popędu" - uważa Kalisz.

Przeciwny przymusowej kastracji pedofilów jest również były prezes Trybunału Konstytucyjnego Marek Safjan. "Oznaczałoby to wejście na niesłychanie ryzykowną ścieżkę i cofnięcie się co najmniej o epokę" - uważa profesor. Jego zdaniem, z punktu widzenia konstytucyjnego nie można wprowadzać tego typu rozwiązania. "Jeżeli uznajemy, że w przypadku kastracji farmakologicznej chodzi o obronę społeczeństwa przed jednostką, to w ten sposób można rozpocząć dyskusję nad stosowaniem kary śmierci, nad stosowaniem tortur" - dodaje.

Marek Safjan widzi jednak pewne rozwiązanie. "Jeżeli byśmy traktowali pedofilię jako schorzenie psychiczne czy psychiatryczne, wówczas przymusowe leczenie farmakologiczne mogłoby być połączone z psychoterapią" - tłumaczy.

Okazuje się, że projekt ustawy o kastracji pedofilów jest już prawie gotowy. Wspólnie przygotowały go ministerstwa zdrowia i sprawiedliwości.

Minister zdrowia Ewa Kopacz zapewnia, że projekt najpóźniej za miesiąc trafi do Sejmu. Przyspieszenie prac nad przepisami nakazał szef rządu. "Nie mam skrupułów, w pełni popieram radykalizm premiera w tej sprawie" - podkreśla minister Kopacz.

Minister sprawiedliwosci Zbigniew Ćwiąkalski studzi emocje. "Przepisy zaostrzające sankcje dla pedofilów muszą być zgodne z prawem międzynarodowym" - ostrzega. Według niego, w resortach sprawiedliwości i zdrowia dopiero trwają prace studyjne i porównywanie zagranicznych przykładów rozwiązań prawnych dotyczących farmakologicznej kastracji.

Minister mówi, że przepisy międzynarodowe zakazują okaleczania ludzi, a czymś takim byłaby kastracja fizyczna. Można zatem dyskutować jedynie o farmakologicznej formie redukcji popędu płciowego u skazanych pedofilów.

"Utrata możliwości płodzenia jest traktowana przez kodeks karny jako kalectwo, natomiast zechcemy przyjąć wspólnie z Ministerstwem Zdrowia taki projekt, który będzie w pełni zabezpieczał osoby, które mogły być narażone na kontakt z takim recydywistą pedofilem przed niebezpieczeństwem z jego strony" - zapewnia Ćwiąkalski.

"Patrzymy pozytywnie na ten pomysł i nie wykluczamy poparcia, ale musimy poczekać na ostateczny projekt" - mówi dziennikowi.pl rzecznik klubu PiS Mariusz Kamiński. Zapewnia, że Prawo i Sprawiedliwość jest zwolennikiem ostrych rozwiązań w tych sprawach. "Musimy też pamiętać o konieczności uszczelnienia systemu monitorowania pedofilów po ich wyjściu z więzienia" - przypomina Kamiński.

Seksuolog Zbigniew Lew-Starowicz podkreśla, że kastracja hormonalna ma swoje zalety i od lat jest stosowana. Ale popęd to nie tylko hormony, to także mózg. "U większości pedofilów taka procedura zmniejsza zainteresowanie seksem, ale u części nie działa" - wyjaśnia profesor. inną kwestią jest przymusowość takiego działania. Lew-Starowicz jest zdania, że polska ustawa musiałaby być zgodna z prawodawstwem Unii Europejskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj