Müller pytany w wywiadzie, co unijne porozumienie oznacza dla Polski odparł, że do Polski w najbliższych latach trafią największe środki w historii naszej obecności w Unii Europejskiej. - podkreślił. - zapowiedział rzecznik rządu. - dodał. Na pytanie, czy wszystkie postulaty Polski zostały spełnione, Müller odpowiedział:
"Weto nigdy nie było celem samym w sobie"
- zaznaczył rzecznik rządu.
Według niego, - zaznaczył.
Dopytywany, jak trudne - w porównaniu do poprzednich - były te negocjacje, Müller odparł, że premier Węgier Viktor Orban celnie określił je najtrudniejszymi w jego politycznej karierze. "On jest od wielu lat w polityce europejskiej i niejedną trudną batalię stoczył" - podkreślił rzecznik rządu.
Natomiast - dodał - - mówił Müller.
"Prezydent wsparł nasze działania"
Na uwagę, że pewną rolę w tych negocjacjach odegrał prezydent Andrzej Duda, który dzień przed szczytem spotkał się w Pradze z prezydentem Czech, rzecznik rządu przyznał, że tak. "Trzeba podziękować panu prezydentowi, który wsparł nasze działania, jeśli chodzi o Grupę Wyszehradzką. To również trzeba podkreślić, bo niektórzy obserwatorzy próbowali wbić klin pomiędzy członków V4, a tak naprawdę Grupa mówiła jednym głosem. Dwa państwa wskazywały wprost na groźbę weta, natomiast pozostali partnerzy - Czesi i Słowacy - też nas wsparli. Podobne stanowisko mieliśmy również z Czechami w negocjacjach klimatycznych" - podkreślił Müller.
Na pytanie, czy Zjednoczonej Prawicy grozi rozpad w kontekście tego, że kompromis ten krytykuje koalicjant PiS - Solidarna Polska, rzecznik rządu odparł, iż liczy na to, że do tego nie dojdzie.- zaznaczył Müller.
Dopytywany, czy te różnice zdań zostaną wyjaśnione podczas wspólnego spotkania premiera, prezesa PiS oraz Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry, rzecznik rządu powiedział, że te kwestie były wyjaśniane wcześniej - podkreślił Müller.