- powiedział w Polskim Radiu 24 poseł PiS.
Lipiec odniósł się tak do pytania o pojawiające się w UE ograniczania przepływu pewnych towarów. - zauważył poseł.
UE jak PRL
Według niego, jest "wiele dziwnych rozstrzygnięć, które UE proponuje, szczególnie teraz w czasie kryzysu". - ocenił Lipiec.
Jak dodał, dawniej na Zachodzie "tego typu kwestie śmieszyłyby obywateli państw UE". - mówił poseł PiS.
Zaznaczył, że nie uznaje takiej postawy Polski za egoistyczną. Przypomniał wypowiedź szefowej KE Ursuli von der Leyen, czy premier Finlandii Sanny Marin, które przyznały niedawno, że "powinniśmy byli uważniej słuchać naszych przyjaciół z krajów bałtyckich i Polski".
Lipiec zwrócił też uwagę wypowiedź szefowej fińskiego rządu, w którym stwierdziła, że państwa zachodniej Europy były "naiwne, jeśli chodzi o Rosję" i gdyby słuchały "Polski i innych państw, które są rodem z dawnego systemu komunistycznego wzięte, to byśmy dzisiaj byli w zupełnie innym miejscu".
- zauważył poseł.
Przypomniał, że Polska, nie słuchając Unii Europejskiej, starała się dywersyfikować rynek energii, w tym gazu i ropy naftowej. - podkreślił Krzysztof Lipiec.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
