Odejścia Zbigniewa Ziobry z rządu chce niemal 59 proc. ankietowanych przez United Surveys. Przeciwnego zdania jest 29 proc. badanych. Jednak szczegółowe wyniki pokazują, że dymisji Zbigniewa Ziobry chcą głównie wyborcy opozycji, a innego zdania są wyborcy PiS. Wśród tych, którzy w ostatnich wyborach głosowali na partię Jarosława Kaczyńskiego, 23 proc. chce wyjścia Solidarnej Polski z rządu; 65 proc. tego nie chce. Wśród wyborców partii opozycyjnych ponad 80 proc. chciałoby rozpadu koalicji PiS z partią Ziobry.
Ziobryści są zadowoleni z wyników. - Wyborcy ZP oczekują jedności i mimo ataków oceniają obecność Solidarnej Polski w koalicji jako sukces - ocenia wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Z kolei rozmówca z PiS zwraca uwagę, że wyborcy prawicy są pragmatyczni. - Wiedzą, że odejście z rządu Zbigniewa Ziobry oznacza utratę większości i zburzenie rządów prawicy - mówi.
Także opozycja nie jest zdziwiona wynikami sondażu. Zdaniem lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza postulat wyborców opozycji, żeby Ziobro odszedł, to tak naprawdę apel o usunięcie przeszkody w porozumieniu z Komisja Europejską w sprawie KPO. - Polacy w tym kontekście mówią o odejściu Zbigniewa Ziobry, bo uważają go za kamień u szyi, który blokuje uzyskanie pieniędzy - podkreśla Kosiniak-Kamysz.
W przyszłym tygodniu Sejm ma głosować wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry zgłoszone przez klub Koalicji Obywatelskiej. Politycy PiS nie oczekują niespodzianek, mimo konfliktu wewnętrznego i krytyki premiera przez Ziobrę trudno liczyć, że ktoś się wyłamie. Wotum nieufności udzielane jest ustawową liczbą głosów, czyli opozycja musiałby ich zebrać ponad 230.
Reklama
Czy wygrane przez rząd głosowanie jest gwarancją, że koalicja przetrwa, mimo ostrych konfliktów? I z PiS, i z Solidarnej Polski dochodzą głosy, że zbliżające się napięcia nie będą na tyle duże, by rozerwać koalicję. Sprawą, która dzieli PiS i SP, jest ustawa 10H, o poparcie dla niej Mateusz Morawiecki zabiegał ostatnio w PSL. - Nawet jak PiS przegłosuje ten projekt z opozycją, to za wiatraki nie wyjdziemy z koalicji, choć będziemy przeciw - mówi nam polityk SP. Większe napięcia może wywołać korekta ustaw sądowych, jeśli rząd porozumie się z Brukselą w sprawie uruchomienia KPO, ale na razie szczegółów rozmów nie znamy.