PSL twardo broni Waldemara Pawlaka przed zarzutami o nepotyzm. "Bolą mnie te oskarżenia" - mówi jeden z liderów ludowców Jarosław Kalinowski. I dodaje, że wszyscy milczeli, gdy swoje rodziny finansowali z państwowych pieniędzy Leszek Balcerowicz oraz Przemysław Gosiewski.
"Pamiętam, jak szef NBP, pan nikt nie mówił o nepotyzmie" - powiedział w radiu RMF FM wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów PSL Jarosław Kalinowski.
>>>PSL nie może darować Tuskowi słów o standardach
"Jak w PiS pan i to na funkcji wiceprezesa, a w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, nikt nie mówił o nepotyzmie. To mnie trochę boli" - dodał.
>>> Czego boi się Waldemar Pawlak
Kalinowski przyznał też, że politycy Stronnictwa są oburzeni ostatnimi słowami szefa rządu o tym, że Była to reakcja na artykuł DZIENNIKA, w którym opisaliśmy, jak Waldemar Pawlak stworzył wokół siebie towarzysko-biznesowy układ.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|