Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent może sam naprawić media

13 lipca 2009, 21:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
W Pałacu Prezydenckim Lech Kaczyński przez trzy godziny rozmawiał z artystami o ustawie medialnej. Już na początku Kaczyński zapowiedział, że z pewnością jej nie podpisze. Ale to nie wszystko. "Prezydent nie wyklucza stworzenia własnej ustawy" - poinformował po spotkaniu prezydencki minister Andrzej Duda.

Już na samym początku Lech Kaczyński złożył deklarację, która musiała ucieszyć gości Pałacu Prezydenckiego. - powiedział. Po zakończeniu rozmów podsekretarz stanu Andrzej Duda poinformował, że prezydent może stworzyć "własną" ustawę medialną -

>>>Kaczyński: Ustawy medialnej nie podpiszę

Według jednej z uczestniczek konsultacji, reżyser Agnieszki Holland na spotkaniu "był dość zgodny chór głosów". - powiedziała. I dodała - "ustawa jest niesprawna, niedobra i szkodliwa, grozi de facto likwidacji mediów publicznych".

>>>Bój o media. Prezydent robi rozpoznanie

Jak zaznaczyła, i zapoczątkować nową prezydencką inicjatywę ustawodawczą i doprowadzić do powstania prawa, wokół którego będzie istniał konsensus".

- stwierdził reżyser Krzysztof Krauze. W jego opinii, najlepszym scenariuszem byłoby gdyby prezydent zawetował obecną ustawę, weto poparłby w Sejmie klub Lewicy, a "w następnym kroku prezydent odrzucił by sprawozdanie KRRiT", co zakończyłoby jej kadencję.

Ostateczny termin decyzji prezydenta w sprawie ustawy medialnej upływa 17 lipca. Jeżeli Lech Kaczyński ustawy nie podpisze, może ją zawetować bądź skierować do Trybunału Konstytucyjnego, by ten zbadał jej zgodność z ustawą zasadniczą.

Zdaniem wiceszefa klubu PO Grzegorz Dolniaka, prezydent przed podjęciem decyzji będzie czekał na określenie się klubu Lewicy w sprawie ustawy i będzie namawiał przewodniczącego SLD Grzegorza Napieralskiego, by poparł ewentualne weto.

- powiedział Dolniak pytany, czy PO będzie namawiać klub Lewicy do odrzucenia prezydenckiego weta.

Według Dolniaka, odkładanie wejścia w życie ustawy medialnej jest chybionym działaniem, dlatego, że efektywność dotychczasowego sposobu finansowania mediów publicznych w postaci abonamentu, jest bardzo niska.

Szef klubu PSL Stanisław Żelichowski powiedział, że "Zarząd telewizji publicznej w Warszawie się utrzyma, natomiast padnie radio publiczne w pierwszej kolejności i padną ośrodki regionalne, to jest droga do nikąd" - uważa.

"Trudno było oczekiwać od prezydenta, profesora prawa, że podpisze się pod ustawą, która została skrytykowana przez różne środowiska, w tym twórcze i dziennikarskie, a także przez OBWE" - powiedział Joachim Brudziński (PiS). W ocenie rzecznika klubu PiS Mariusza Błaszczaka i jej przyjęcie spowodowałoby "faktyczną likwidację mediów publicznych" i "głębsze upolitycznienie" tych mediów.

. "Po to zrobił to spotkanie(w poniedziałek prezydent konsultował się w sprawie ustawy z twórcami- PAP), żeby wiedzieć. I to spotkanie miało przesądzić, który z tych dwóch wariantów wybiera. No cóż, trzeba poczekać" - powiedział polityk SLD.

Sojusz podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko, iż - powiedział Szmajdzinski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj