Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec z awansami, bo Schetyna się obraził?

20 sierpnia 2009, 21:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Koniec z awansami, bo Schetyna się obraził?
Inne
Wicepremier Grzegorz Schetyna obraził się na prezydenta i szefa BBN, za to że zablokowali generalskie awanse kilku jego podkomendnych. I zapowiedział, że dopóki będą oni pełnić swoje funkcje, nie będzie wniosków o nowe nominacje. "To niepoważne zachowanie" - komentuje Aleksander Szczygło.

- oświadczył nieoczekiwanie szef MSWiA Grzegorz Schetyna. I wycofał dziewięć wniosków o awans generalski dla podległych mu oficerów. Szef MSWiA oskarżył również otoczenie prezydenta o manipulacje nominacjami: "Nie chcę, żeby nominacje generalskie były rozgrywane polityczne przez BBN".

>>>Tusk woli kaszankę a Schetyna kawior

- odpowiada na oskarżenia Schetyny w rozmowie z nami Aleksander Szczygło.

>>>Schetyna uważa, że to wina prezydenta

Tak radykalna decyzja wicepremiera oznacza, że przez półtora roku w policji, Biurze Ochrony Rządu, Straży Pożarnej oraz Straży Granicznej nikt nie otrzyma gwiazdki generalskiej. Bo Lech Kaczyński, o ile nie uzyska reelekcji jesienią przyszłego roku, funkcję prezydenta państwa będzie piastował prawie do końca grudnia 2010 r.

Skąd się wziął ten nowy i bardzo gwałtowny konflikt? Wśród odrzuconych kandydatów na generałów są: szef stołecznej policji inspektor Adam Mularz, dowódca straży pożarnej nadbrygadier Wiesław Leśniakiewicz i szef Biura Ochrony Rządu generał brygady Marian Janicki. W ubiegłym roku Lech Kaczyński również nie zgodził się ich awansować.

czytaj dalej

Urzędnicy podlegli Lechowi Kaczyńskiemu zarzucili wnioskodawcom, że ci zataili kompromitującą przeszłość niektórych kandydatów. Chodziło np. o służbę w ZOMO w latach 80. jednego z nich. "Wysłaliśmy do MSWiA pytania o niektóre kandydatury, ale nie doczekaliśmy się żadnej odpowiedzi. Awanse w wojsku poprzedzają nieformalne rozmowy z ministrem obrony, by oszczędzić później nieprzyjemnych sytuacji oficerom" - mówi Szczygło.

Ale pojawiły się także inne powody blokowania kandydatów przedstawionych przez Schetynę. Bardziej prozaiczne. " To przez niego odszedł ulubiony ochroniarz szefa płk Krzysztof Olszowiec" - tłumaczy wysoki rangą urzędnik Kancelarii Prezydenta.

Inną wersję tych samych zdarzeń przedstawił Schetyna. Przyznał, że jeden z kandydatów miał przeszłość w ZOMO, o czym jednak poinformował prezydenta. - mówił szef MSWiA.

Wojna między Kancelarią Prezydenta a MSWiA przenosi się na tradycyjny spór między Platformą a PiS. Murem za decyzją Schetyny stoją jego partyjni koledzy z PO. - mówi wiceszef PO Waldy Dzikowski.

Z kolei politycy PiS trzymają stronę Lecha Kaczyńskiego. - wyszydził ostatnie decyzje szefa MSWiA Joachim Brudziński z PiS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj