Dziennik Gazeta Prawana logo

Błaszczak odrzekł na słowa Tuska o "manifeście szarego człowieka": Pan nie ma skrupułów

12 grudnia 2023, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak/PAP
"Wykorzystywanie listu samobójcy, aby uzasadnić swoją politykę, to najpodlejsze co można zrobić" - tak szef klubu PiS, były minister obrony Mariusz Błaszczak, odpowiedział w Sejmie na słowa, które padły podczas expose Donalda Tuska. "Pan nie ma skrupułów. Gdyby pan miał odrobinę uczciwości w sobie, to zacytowałby pan list, jaki napisał do pana człowiek, który podpalił się przed KPRM w 2011 r.".

Premier Donald Tusk w trakcie expose przytoczył fragment manifestu Piotra Szczęsnego, który w październiku 2017 r. na placu Defilad podpalił się w ramach protestu przeciwko polityce PiS. Swoje motywy opisał przed śmiercią w "manifeście zwykłego szarego człowieka".

Podczas późniejszej debaty sejmowej odniósł się do tego szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Ocenił, że przemówienie Tuska było "bardzo ostre" i lider PO podtrzymał w nim "wszystkie te kłamstwa głoszone z tej strony sali przez lata".

"Pan nie ma skrupułów"

Wykorzystywanie listu samobójcy, by uzasadnić swoją politykę, to najpodlejsze, co można zrobić. Wynoszenie aktu samobójstwa popełnionego w takich okolicznościach do czynu bohaterskiego, to najniższe zagranie, jakie można sobie wyobrazić. Pan nie ma skrupułów - podkreślił Błaszczak. - Gdyby pan miał odrobinę uczciwości w sobie, to zacytowałby pan list, jaki napisał do pana człowiek, który podpalił się przed kancelarią (premiera) w 2011 roku, kiedy pan był premierem - zauważył szef klubu PiS.

Błaszczak zacytował fragment tego listu: "Szanowny panie premierze, piszę do pana już po raz kolejny jako obywatel tego chorego kraju i jako ojciec trójki małoletnich dzieci, któremu pan i pana urzędnicy zniszczyli całe dotychczasowe życie. Piszę do pana już po raz ostatni, gdyż nie wierzę, że odniesie to jakikolwiek skutek. Chcę jednak, aby pan wiedział, że liczyłem na to, że nie jest pan kłamcą i hipokrytą, ale normalnym człowiekiem, szanującym prawo, a przede wszystkim ojcem kochającym swoją rodzinę. Widzę jednak, że żądza władzy zniszczyła w panu wszelkie wartości i ludzki cechy, którymi tak się pan chwalił w trakcie kolejnych kampanii wyborczych".

To pan nakręcił spiralę nienawiści, przypomnę moherowe berety. To pan wyhodował (Janusza) Palikota - symbol hejtu i pogardy - wyliczał Błaszczak. - Miłosierdzie niech pan zostawi Bogu. Sam pan głosi nienawiść i okrucieństwo - podsumował szef klubu PiS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj