Aresztu na trzy miesiące dla pięciu zatrzymanych osób - w tym prezesa ZUS - domagała się prokuratura, Siedzą także trzy inne osoby zamieszane w aferę korupcyjną: Leszek L., urzędnik z oddziału zakładu w Szczecinie, jego oraz
>>> Prezes ZUS zatrzymany dzięki politykowi PO
Wczoraj przesłuchano pięć zatrzymanych osób, a także około 80 świadków. Prokuratorzy postawili w tej sprawie już kilkanaście zarzutów korupcyjnych.
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przezprowadzila nalot na ZUS w poniedziałek. Pod zarzutem korupcji zatrzymała prezesa ZUS Sylwestra R. i cztery inne osoby, w tym dyrektora Oddziału ZUS w Szczecinie Tadeusza D.
Jak poinformowała rzeczniczka szczecińskiego sądu okręgowego Elżbieta Zywar, , w tym jeden zarzut przyjęcia korzyści majątkowej w zamian za obietnicę złamania prawa.
Zywar powiedziała, że zdaniem sądu istnieje także obawa matactwa w razie pozostawienia podejrzanego na wolności. Dodała także, że zarzuty dotyczą przyjmowania m.in. pieniędzy, korzyści majątkowej w postaci pobytu w ośrodku wczasowym czy przyjęcia usługi naprawy samochodu w zamian za odstąpienie od windykacji wobec świadczącego tę usługę.
"Charakter tej sprawy wręcz wymaga poddania kontroli instancyjnej tego orzeczenia" - zaznaczył. Powiedział również, że liczył, że sąd podzieli jego argumentację i nie zastosuje wobec jego klienta aresztu. Jak mówił, skala zarzutów i postawa podejrzanego, który swym postępowaniem nie dał żadnej podstawy, że może utrudniać postępowanie, wskazywałyby na zastosowanie proponowanych przez niego środków zapobiegawczych, czyli poręczenia majątkowego i zakazu opuszczania kraju, które sąd jednak odrzucił.
Mikołajczyk powiedział także, że istotna jest dla niego informacja sądu, "że można będzie dyskutować nad tym, czy te zdarzenia można klasyfikować jako korupcję". Dodał też, że jego klient deklarował przed sądem wolę współdziałania z organami wymiaru sprawiedliwości i że nie będzie utrudniał postępowania karnego.
Przed szczecińskim sądem trwa jeszcze posiedzenie w sprawie ewentualnego aresztu dla piątego z podejrzanych Jana A.