Los byłego premiera ma zostać rozstrzygnięty podczas głosowania na najbliższej sesji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, która rozpocznie się we wtorek a zakończy w czwartek - donosi
"Wprost".
Wyniku tego głosowania z niecierpliwością będzie oczekiwać szef SLD, Grzegorz Napieralski. Z ustaleń tygodnika wynika, że w przypadku przegranej lider Sojuszu poprosi o spotkanie z
Cimoszewiczem i zaproponuje mu kandydowanie na prezydenta.
Ale nie tylko SLD jest zainteresowane wykorzystaniem doświadczenia Cimoszewicza. "Nie chcę spekulować, co moglibyśmy mu zaoferować, bo wszyscy trzymamy kciuki za głosowanie w Radzie
Europy. W każdym razie liczymy, że nasza współpraca z Cimoszewiczem jeszcze się nie kończy" - powiedział tygodnikowi jeden z czołowych polityków PO.