Były członek KLD i wiceprezes Polkomtelu zostanie nowym ministrem sportu. . Zdaniem naszych rozmówców, znalezienie kandydata na nowego ministra sportu było najprostsze w całej układance.
Największym wyzwaniem jest to, kto zastąpi Andrzeja Czumę. ". Ktoś, kto uwiarygodniłby działania prokuratury w sprawie afery hazardowej" - twierdzi nasz rozmówca.
Jednak prawnicze autorytety, z którymi rozmawiał premier, nie chcą się podjąć zadania. Dlatego według naszych informacji, . Decyzje nie zapadły też w sprawie obsady MSWiA. Kandydatów jest kilku, a jednym z nich jest Jerzy Miller. Wczoraj wieczorem w gabinecie premiera miało się odbyć kolejne spotkanie w tej sprawie.
Jedno jest już pewne: niezależnie od tego, kto obejmie resort po Schetynie, nie dostanie w komplecie teki wicepremiera. Donald .
Równie duże zamieszanie co w kancelarii premiera panuje w sejmowym klubie PO. Tam już niedługo władzę przejmie Grzegorz Schetyna, który wraz z Pawłem Grasiem, Sławomirem Nowakiem i Rafałem Grupińskim utworzy nowe prezydium.
...czytaj dalej
Jaką mają pozycję, najlepiej ilustruje to zdarzenie. Czwartek rano: za chwilę ma rozpocząć się posiedzenie Sejmu, posłowie powoli schodzą się na salę obrad. Tuż po 9 w okolicach sejmowej palarni pojawiają się Paweł Graś i Sławomir Nowak. Po chwili otacza ich tłum posłów PO, każdy wyciąga rękę, gratuluje. Gdy Graś sięga do kieszeni po papierosa, natychmiast kilku kolegów podsuwa własne paczki. Z ogniem też nie ma problemu, w jednej chwili przed byłym rzecznikiem rządu zapala się ich kilka.
. PO w tej komisji przypadną jeszcze dwa miejsca. Decyzja o tym, kto je zajmie, ma zapaść w ciągu dwóch tygodni.
Jednocześnie będzie też wiadomo, kogo do komisji wyślą pozostałe kluby. Chętnych jest wielu, na prace w tej komisji ochotę mają m.in.: . Komisja jednak wcale szybko nie wystartuje. PO wniosek o jej powołanie poprze, ale wcale nie ten złożony w tym tygodniu przez lewicę. "Pracujemy nad własnym" - przyznaje wiceszef partii Waldy Dzikowski.
Do tej pory był także wiceszefem klubu, jednak według naszych informacji Donald Tusk chce go teraz mieć obok siebie w kancelarii. "Nie mogę tego potwierdzić" - mówi sam zainteresowany. Jednak współpracownicy Tuska przyznają, że rzeczywiście premier rozmawiał z nim na ten temat. ". Donald teraz potrzebuje kogoś zaufanego" - mówi polityk związany z kancelarią.