Jeśli chodzi o sytuację na froncie, chcielibyśmy, żeby Stany Zjednoczone wywierały większą presję na Rosję. Uważam, że jest ona niewystarczająca. Nie tylko ze strony USA, lecz także Europy – oznajmił Zełenski.

Zełenski: Rosja zarobiła miliardy w trzy tygodnie po zniesieniu sankcji

Wyraził przekonanie, że znoszenie sankcji nie sprzyja nasileniu tej presji. Według niego zaledwie trzy tygodnie po tymczasowym zwolnieniu z amerykańskich sankcji rosyjskiej ropy załadowanej na statki Rosja zarobiła już miliardy dolarów. To nie może sprzyjać zmniejszeniu intensywności walk – podkreślił.

Reklama

Zwrócił uwagę, że im mniej pieniędzy ma Rosja, tym mniej może wydawać na drony i kontrakty żołnierzy. A jeśli (Rosjanie) nie mają pieniędzy na kontrakty, to mniej rekrutują i mają mniejszą armię. Jest ona nie tylko źle wyszkolona, ale zaczyna się kurczyć – tłumaczył.

Zełenski: Wycofanie się z Donbasu to zdradzenie przyszłych pokoleń

Reklama

Zaznaczył, że wycofanie się z Donbasu, czego domaga się rosyjski przywódca Wladimir Putin, groziłoby zablokowaniem Kijowa, a następnie zajęciem przez Rosję całego terytorium Ukrainy, gdyż właśnie w Donbasie znajdują się ważne linie obrony i budowane przez wiele lat fortyfikacje.

Nawet jeśli okupacja czy jej chęć nie pojawią się natychmiast, tylko za dwa-trzy lata, to co zrobimy? Oznaczałoby to (wycofanie się z Donbasu) zdradzenie przyszłych pokoleń– powiedział.

Zełenski: Brak funduszy dla armii ukraińskiej to zagrożenie dla świata

Odnosząc się do blokowania przez Węgry europejskiej pożyczki wysokości 90 mld euro, Zełenski ocenił, że "delikatnie mówiąc, nie jest to normalne".

Wyraził nadzieję, że przywódcom europejskim uda się przezwyciężyć tę blokadę lub znajdą "jakąś alternatywę". Jeśli nie, armia ukraińska nie będzie miała wystarczających funduszy. I nie mówię o żołnierzach, tylko o produkcji dronów, dronów dalekiego zasięgu, dronów przechwytujących i systemów obrony powietrznej. Byłoby to zagrożenie dla całego świata, a zwłaszcza dla bezpieczeństwa europejskiego – podkreślił.

W wywiadzie, który został przeprowadzony 24 marca, Zełenski wyraził obawy, że wojna na Bliskim Wschodzie będzie miała negatywny wpływ na sytuację na ukraińskim froncie i odwróci od niej uwagę świata.

Oczywiście, wszystko, co jest wykorzystywane na Bliskim Wschodzie podczas tej wojny, jak również wszystko, co wykorzystują sojusznicy Waszyngtonu – przywódcy krajów regionu – by się bronić przed irańskim reżimem, należy do pakietu broni należącej do Stanów Zjednoczonych. To oni dają lub sprzedają broń, ale amerykański potencjał produkcyjny pozostaje na tym samym poziomie – zaznaczył.