Dziennik Gazeta Prawana logo

Papieski ochroniarz przeszedł na emeryturę

12 października 2007, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Był najwierniejszym z wiernych. Nie dbał o siebie, liczył się tylko papież. To on zasłonił Jana Pawła II własnym ciałem, gdy szaleniec w Fatimie chciał bagnetem pchnąć Ojca Świętego. Camillo Cibin - wieloletni szef papieskiej ochrony - zakończył służbę.
W Fatimie Cibin zrehabilitował się za błąd popełniony rok wcześniej. Szef żandarmerii długo nie mógł sobie wybaczyć, że doszło do zamachu Placu św. Piotra. Chciał złożyć dymisję. Nasz papież jednak jej nie przyjął. Wiedział, że wiernieszego ochroniarza nie znajdzie. Dlatego brał go na wszystkie pielgrzymki. Spędzał z nim wakacje w górach.

Drugi raz próbował przejść na emeryturę pięć lat temu. Wtedy, Jan Paweł II również nie zwolnił ze służby. Przez rok chronił Benedykta XVI. Czuwał nad jego bezpieczeństwem podczas pielgrzymki do Polski.


Mimo ukończenia 80 lat ten bardzo wysportowany, postawny mężczyzna zawsze biegł obok papieskiego samochodu w czasie środowych audiencji generalnych Benedykta XVI. Po raz ostatni 31 maja.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj