Dziennik Gazeta Prawana logo

Wysadzili Polaków z samolotu, bo pili i palili

12 października 2007, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zawiniło kilku - ukarana została cała grupa. Paru Polaków wracających z pracy w Australii paliło papierosy w samolocie, a czterech kompletnie się upiło. Kapitan ostro się wkurzył i całą polską ekipę remontową wysadził w Singapurze z samolotu. W sumie 87 osób!

Polska ambasada nie pozostała dłużna australijskim liniom lotniczym Quantas. Wszyscy nie powinni odpowiadać za niewłaściwe zachowanie kilku pasażerów! - napisał nasz ambasador w tym kraju w proteście do linii lotniczych.

"Polacy wrócą do kraju na raty" - mówi ambasador Bogusław Majewski. Jest naprawdę wściekły, bo w sezonie letnim nie jest łatwo znaleźć wolne miejsca w samolotach. "Niemniej jednak część grupy odleci dzisiaj do Polski różnymi samolotami. Ta część, która nie zdoła odlecieć, spędzi noc w hotelu na koszt linii lotniczych i wyruszy do kraju kolejnymi połączeniami" - zapewnia.

Szefowie linii lotniczych stanęli murem za swoim kapitanem. Zbyli polskich dyplomatów mówiąc jedynie, że grupa zachowywała się niewłaściwie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj