Dziennik Gazeta Prawana logo

Milion osób ucierpiało w wybuchu wulkanu w Ekwadorze

12 października 2007, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kolosalna klęska żywiołowa w Ekwadorze. Wulkan Tungurahua ciągle wyrzuca popioły, pył i gazy. Katastrofa dotknęła już ponad milion osób! Lawa i wyrzucane z krateru odłamki zabiły wcześniej tysiące zwierząt i zniszczyły kilkanaście wsi. Do tej pory zginęła jedna osoba, a 65 jest rannych. Około 60 osób zaginęło.

Policja wątpi, żeby ktoś z zaginionych ocalał. Ogromne są straty materialne. Tysiące zabitych zwierząt domowych, zniszczone tysiące hektarów upraw, drogi i mosty. Lawa i odłamki zablokowały nawet trzy płynące w sąsiedztwie wulkanu rzeki.

W trzech prowincjach Ekwadoru władze zarządziły mobilizację i stan wyjątkowy. Już kilka tygodni temu ewakuowano ponad 5 tysięcy osób z okolic wulkanu. Mimo śmiertelnego zagrożenia, sporo ludzi nie chciało opuścić swoich domów.

Tymczasem wybuch wulkanu zrujnował kilkanaście wsi i osiedli. Wulkan wyrzucał popioły nawet na odległość 230 kilometrów od krateru. Nadal pluje popiołami i gazem, ale na szczęście już o wiele mniej.

Wulkan leży 135 kilometrów na południe od stolicy kraju Quito i ma ponad 5 tysięcy metrów wysokości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj