Dziennik Gazeta Prawana logo

Sekretarz generalny ONZ oskarża Izrael

12 października 2007, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie trwało to długo. Ledwie ucichły działa na Bliskim Wschodzie, izraelscy komandosi znów zaatakowali Liban. Tłumaczenie, że chodziło o przerwanie dostaw broni dla Hezbollahu nie przekonało sekretarza generalnego ONZ. Kofi Annan nie ma wątpliwości - to pogwałcenie rozejmu!

Jak to zwykle bywa, w oświadczeniu ONZ nie ma mowy o żadnych konsekwencjach przerwania zawieszenia broni przez Izrael. Pojawia się za to zdanie, że sobotni rajd komandosów nie był jedynym przypadkiem użycia broni przez izraelskie wojsko w czasie rozejmu.

Tymczasem Izrael nic sobie nie robi ze słów sekretarza. Zapowiada, że takie akcje, jak sobotnia we wschodniolibańskiej Dolinie Bekaa, będą powtarzane dopóki w południowym Libanie nie znajdą się wielonarodowe siły, które będą w stanie przeciwdziałać ponownemu zbrojeniu się Hezbollahu. No i nie trzeba było długo czekać na następny incydent. Na jednym z punktów kontrolnych izraelscy żołnierze ostrzelali palestyński samochód. Jedna osoba nie żyje, a trzy zostały ranne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj