Zdrowo się odżywiać i unikać alkoholu - to recepta na długie życie najstarszego człowieka świata, który wczoraj obchodził swoje 115. urodziny. Tyle że dla wielu takie życie byłoby wyjątkową torturą. Pociechą dla nałogowców może być fakt, że sędziwy Portorykańczyk palił jak smok przez 76 lat. Zerwał z nałogiem, gdy miał dziewięćdziesiątkę na karku.
Na swoje przyjęcie urodzinowe staruszek przyjechał karetką. Emilio Mercado del Toro porusza się na wózku, niewiele słyszy, nie widzi od czterech lat, ale mówi, że jest szczęśliwy.
W jaki sposób osiągnął tak imponujący wiek i przy tym zachował spokój ducha? Sędziwy Portorykańczyk radzi, żeby przede wszystkim nie przesadzać z alkoholem. "Nigdy go nie nadużywałem" - mówi staruszek. Trzeba też jeść zdrową żywność.
Według Księgi rekordów Guinnessa, del Toro jest najstarszym człowiekiem na Ziemi. Mieszka w mieście Isabela na północnym zachodzie Portoryko ze swoją siostrzenicą, która ma 84 lata.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|