Dziennik Gazeta Prawana logo

Palił, nie pił i dożył 115 lat

12 października 2007, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zdrowo się odżywiać i unikać alkoholu - to recepta na długie życie najstarszego człowieka świata, który wczoraj obchodził swoje 115. urodziny. Tyle że dla wielu takie życie byłoby wyjątkową torturą. Pociechą dla nałogowców może być fakt, że sędziwy Portorykańczyk palił jak smok przez 76 lat. Zerwał z nałogiem, gdy miał dziewięćdziesiątkę na karku.

Na swoje przyjęcie urodzinowe staruszek przyjechał karetką. Emilio Mercado del Toro porusza się na wózku, niewiele słyszy, nie widzi od czterech lat, ale mówi, że jest szczęśliwy.

W jaki sposób osiągnął tak imponujący wiek i przy tym zachował spokój ducha? Sędziwy Portorykańczyk radzi, żeby przede wszystkim nie przesadzać z alkoholem. "Nigdy go nie nadużywałem" - mówi staruszek. Trzeba też jeść zdrową żywność.

Według Księgi rekordów Guinnessa, del Toro jest najstarszym człowiekiem na Ziemi. Mieszka w mieście Isabela na północnym zachodzie Portoryko ze swoją siostrzenicą, która ma 84 lata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj