Dziennik Gazeta Prawana logo

Trenerowi oddadzą nawet nerkę

12 października 2007, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oto prawdziwi kibice! Gdy dowiedzieli się, że trener wietnamskiej reprezentacji piłkarskiej Alfred Riedl jest chory i uratować go może tylko przeszczep, setki Wietnamczyków zgłosiły się do szpitala jako potencjalni dawcy.

Kierowcy ciężarówek, biznesmeni, nawet mnisi buddyjscy. Wszyscy chcą pomóc uwielbianemu trenerowi. Najpierw głośno protestowali, gdy działacze uznali, że trenera trzeba zwolnić, bo jest tak chory, że nie będzie mógł prowadzić drużyny. Później jednak zdecydowali, że protesty nic nie dadzą. Trzeba więc Austriakowi oddać nerkę. Zrobiliby dla niego wszystko. Bo to dzięki niemu Wietnam zajął drugie miejsce w mistrzostwach Azji Południowo-Wschodniej.

A u nas? U nas tak się nienawidzi trenera, bo "powołał Rasiaka" albo "nie powołał Dudka", że gdyby się okazało, że jest chory, to polscy kibice pewnie kupiliby mu trumnę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj