Kierowcy ciężarówek, biznesmeni, nawet mnisi buddyjscy. Wszyscy chcą pomóc uwielbianemu trenerowi. Najpierw głośno protestowali, gdy działacze uznali, że trenera trzeba zwolnić, bo jest tak chory, że nie będzie mógł prowadzić drużyny. Później jednak zdecydowali, że protesty nic nie dadzą. Trzeba więc Austriakowi oddać nerkę. Zrobiliby dla niego wszystko. Bo to dzięki niemu Wietnam zajął drugie miejsce w mistrzostwach Azji Południowo-Wschodniej.
A u nas? U nas tak się nienawidzi trenera, bo "powołał Rasiaka" albo "nie powołał Dudka", że gdyby się okazało, że jest chory, to polscy kibice pewnie kupiliby mu trumnę.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
