Carvalho odsiedzi jednak tylko 30 lat, bo takie jest brazylijskie prawo. Krewni ofiar są wściekli. Mówią, że oprócz policjanta skazano tylko kilku winnych. Cała reszta, łącznie z oficerami, którzy tuszowali masakrę, uszła bezkarnie. Dlatego chcą, by prokuratura na nowo wszczęła śledztwo.
W maju zeszłego roku Carvalho i jego kumple najpierw porządnie spili się w barze w Rio de Janeiro, potem wsiedli do auta i - jeżdżąc po mieście - strzelali z automatów do przechodniów. Zabili 29 osób, a kilkadziesiąt ciężko ranili.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
