Do tajnych izraelskich planów dotarli dziennikarze "Jerusalem Post". Według ich informatora - wysokiego rangą urzędnika - rząd w Tel Awiwie nie chce się już oglądać na świat. Bo, według Izraelczyków, ONZ postępuje tak samo z prezydentem Iranu, jak dawniej Liga Narodów z Hitlerem. Próbuje go przekupić i ugłaskać, by ten nie chciał zniszczyć Izraela i zrezygnował z produkcji bomby.
Dlatego, jak twierdzi informator "Jerusalem Post", sztab kończy przygotowywać plany izraelskiego uderzenia, które ma sparaliżować irańskie plany budowy bomby atomowej. Izraelczyków nie obchodzi, co powie świat. Nie interesuje ich nawet zdanie najbliższego sojusznika - Stanów Zjednoczonych. Chcą zniszczyć państwo, które grozi im samym zagładą. Co jednak będzie, gdy to kontratak Teheranu wymaże izraelskie państwo z mapy? Tego "Jerusalem Post" nie mówi.