Dziennik Gazeta Prawana logo

Spece od reklamy zajrzą nam do głów

12 października 2007, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Firmy nie chcą wyrzucać pieniędzy na nietrafione kampanie reklamowe. Dlatego inwestują miliony w badania neurologiczne, które pozwolą im produkować stuprocentowo skuteczne spoty - pisze DZIENNIK.

Taką szansę daje im neuromarketing, czyli badanie podatności mózgu na reklamy. W USA i na zachodzie Europy bije on rekordy popularności, a do Polski właśnie z impetem wkracza. W sierpniu i wrześniu badacze przeprowadzili testy na wypożyczonym sprzęcie, a w przyszłym roku ruszą pełną parą.

Badania mają pomóc odnaleźć tzw. guzik zakupowy, dzięki któremu reklamodawcy są pewni, że ich spot skieruje klienta prosto do sklepu. Na tym właśnie polega neuromarketing mierzy reakcje mózgu na bodźce i na tej podstawie wyciąga wnioski, w jaki sposób zachowa się konsument. Do tej pory odbywało się to na podstawie werbalnych deklaracji osób w tzw. badaniach fokusowych. Są one jednak zawodne. Natomiast badanie mózgu wyklucza pomyłkę, bo aparatu nie da się zwieść. "My słuchamy mózgu" mówi w DZIENNIKU prof. Rafał Krzysztof Ohme, prezes LABoratorium Komunikacji Reklamy.

A także rynku, bo ten coraz bardziej przekonuje się do neuromarketingu, choć jest on bardzo drogi. Przebadanie jednego człowieka kosztuje aż 3 4 tys. dol. (ponad 10 tys. zł) Żeby dane były wiarygodne, trzeba przeprowadzić sesje z grupą aż kilkudziesięciu osób. To gigantyczna kwota w porównaniu z badaniami focusowymi: tam przebadanie jednej osoby kosztuje zaledwie 500 600 dol. (ok. 2 tys. zł).

Firmy chcą jednak wydawać gigantyczne pieniądze na neuromarketing. Twierdzą, że warto, bo w ten sposób mogą się dowiedzieć, co naprawdę lubimy. Zwłaszcza że jak dowodzą badania co innego nam smakuje, a co innego kupujemy. Pokazuje to przykład konkurencyjnych marek: Coca-Coli i Pepsi-Coli. W teście, podczas którego badani nie wiedzieli, który napój piją, bardziej smakowała im pepsi-cola. Jednak w momencie, kiedy widzieli konkretne marki, częściej wybierali coca-colę. To dowód na to, że zmysły nie mają wielkiego znaczenia przy wyborze produktu. Wystarczy więc go odpowiednio zareklamować. Wiedzą to firmy, dlatego pokochały neuromarketing. Według DZIENNIKA w badania chcą zainwestować liderzy rynku m.in. Nestlé, Polkomtel czy Kompania Piwowarska.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj