Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiceprezydent USA pochwala tortury

12 października 2007, 14:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Cel uświęca środki. Cel to obrona Amerykanów, środki to tortury" - takie szokujące wyznanie złożył wiceprezydent USA Dick Cheney. Gdy to powiedział, w Stanach rozpętała się burza.

W wywiadzie radiowym Cheney przyznał, że agenci CIA zmusili do zeznań członka Al-Kaidy Khaleda Szejka Mohammeda, bo go... podtopili. Oskarżony o przygotowanie zamachów z 11 września 2001 roku Mohammed do niedawna siedział w jednym z tajnych więzień CIA. Ostatnio trafił do amerykańskiej bazy Guantanamo na Kubie.

Cheney, który najpierw z dziecinną szczerością przyznał, że fizyczne maltretowanie podejrzanych o terroryzm jest dopuszczalne, bo dzięki temu można zdobyć informacje ratujące życie obywateli USA. Teraz wycofuje się z tego rakiem. Mówi, że jego słowa zostały źle zrozumiane.

Wody w usta nabrał też rzecznik Białego Domu. Powiedział tylko, że rząd USA nie będzie publicznie wypowiadać się na temat metod przesłuchiwania więźniów, bo są to informacje tajne.

Amerykanie są zszokowani, że ich rząd popiera torturowanie więźniów. Tortury są zakazane we wszystkich krajach demokratycznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj