W wywiadzie radiowym Cheney przyznał, że agenci CIA zmusili do zeznań członka Al-Kaidy Khaleda Szejka Mohammeda, bo go... podtopili. Oskarżony o przygotowanie zamachów z 11 września 2001 roku Mohammed do niedawna siedział w jednym z tajnych więzień CIA. Ostatnio trafił do amerykańskiej bazy Guantanamo na Kubie.

Cheney, który najpierw z dziecinną szczerością przyznał, że fizyczne maltretowanie podejrzanych o terroryzm jest dopuszczalne, bo dzięki temu można zdobyć informacje ratujące życie obywateli USA. Teraz wycofuje się z tego rakiem. Mówi, że jego słowa zostały źle zrozumiane.

Wody w usta nabrał też rzecznik Białego Domu. Powiedział tylko, że rząd USA nie będzie publicznie wypowiadać się na temat metod przesłuchiwania więźniów, bo są to informacje tajne.

Amerykanie są zszokowani, że ich rząd popiera torturowanie więźniów. Tortury są zakazane we wszystkich krajach demokratycznych.